Będę wdzięczna jeśli zostawicie komentarze ze swojej wizyty:)

poniedziałek, 17 lipca 2017

Żółta sowa

Żółta sowa jest trzecią osobniczką z sowiej rodziny. Była szara, ciemno niebieska i na koniec powstała żółta z kolorowymi supełkami. Co prawda, po drodze powstała jeszcze jedna szara, bo pierwsza w tym kolorze bardzo szybko znalazła swojego nowego właściciela.
   Ta sówka, również znalazła swojego towarzysza życia, a mianowicie poleciała w świat daleki. Została sprezentowana mojej kuzynce z samiutkiego USA, więc poleciała, aż za ocean:).
 Cieszy mnie, że została dumną towarzyszką podróży i mam nadzieje, że będzie przynosić szczęście, a i pamieć o ciotce z Polski:).
Sowa została wykonana z włóczki, którą tak jak w przypadku pozostałych sów, zakupiłam dawno temu w Polimexie. Przydała się jak ulał. Nie posiadałam jej w dużych ilościach. Były to małe 50-cio gramowe motki, które w sam raz starczały na wykonanie takiej robótki.
  Sówka dodatkowo zyskała różową kokardkę, a oczka to guziczki, które również zakupiłam w hurtowni w opakowaniu zbiorczym z wieloma innymi wzorami guzików. Okazuje się, że taki guzikowy misz-masz stał się przydatny przy różnych robótkach szydełkowych. Zawsze można dobrać coś ciekawego.
Sówka na blogu ujrzała dopiero dziś światło dzienne, ponieważ jej żółty kolor kojarzył mi się z letnim słońcem, więc pomyślałam, że wtedy będzie dobra pora, by o niej wspomnieć.
  Mam nadzieję, że zyska ona Waszą sympatię, a na pewno byłoby jej miło:).
Pozdrawiam:)






czwartek, 13 lipca 2017

Serwetka z motylkami

Nic tak nie cieszy oka, jak piękne motyle siadające na kolorowych kwiatach. Przylatują nawet do moich kwiatów balkonowych. Nic by mnie nie dziwiło, ale nie wiem jak im się chce latać na dziesiąte piętro, skoro w parku na przeciw mają piękne i pachnące Rosarium:).
  Widocznie moje kwiatki są bardziej smakowite, bo nawet przeżyłam nalot chrabąszczy.
Będąc już w temacie owadów, zapraszam Was do obejrzenia mojej serwetki z motylkami.
  W sumie motylków mamy 6 i każdy wykonany jest z osobna. Natomiast środek i brzeg wykonałam z melanżowych kordonków, które zostały mi z wcześniejszych robótek. Wszystkiego starczyło akurat, tak jakby było wyliczone do wykonania tej serwetki. Wszystkie użyte kordonki są bawełniane i są to kordonki Kaja.
  Kiedy patrzyłam na wzór tej serwetki wydawała mi się pracochłonna i jakoś mnie nie zachęcała do zrobienia. Ale w końcu przysiadłam do niej, a w trakcie robótki okazało się, że nie taki diabeł straszny i jak zwykle pochopnie oceniłam jej trudność wykonania.
   Mam nadzieję, że ta serwetka spodoba się Wam, a wydaje mi się, że kolorki jak i motyw jest naprawdę bardzo związany z latem:).








poniedziałek, 10 lipca 2017

Granatowy naszyjnik z piórkami

Gdy patrzę na ten naszyjnik mam skojarzenie do marynarskiego stylu. Brakuje tylko dla kontrastu czerwonego koloru, ale wydaje mi się, że wtedy byłoby już za dużo.
   Naszyjnik wykonałam z resztek włóczki typu Spaghetti,a więc z włóczki bawełnianej z niewielkim dodatkiem włókna nadającej jej lepszą elastyczność. Granatowy kolor ładnie skomponował się nitką w kolorze kremowym, na której pojawił się motyw piórek.
   Do wykonania takiego naszyjnika wykorzystałam widelec do zaplatania o którym już nie raz Wam wspominałam, a który znalazł się m.in. na liście pomysłów gwiazdkowych, które mogły by się Wam przydać w celu ułatwienia pracy. Ja zakup tego prostego sprzętu bardzo sobie chwalę, bo naprawdę w szybki i prosty sposób można upleść chociażby taki naszyjnik.
  Naszyjnik jest do przełożenia przez głowę, ale dzięki grubszej nitce jest na tyle sztywny, że zachowuje swój kształt i ładnie układa się na szyi. Jego zaletą jest to, że spokojnie można go wyprać i nie problemu z zachowaniem jego czystości. Dla mnie to cecha ważna, bo lubię rzeczy praktyczne.
  Uwielbiam takie naszyjniki sama noszę zrobiony z szarej nitki, który kiedyś Wam już prezentowałam. Jest miły dla szyi, nigdzie mnie nic nie gryzie, a jest wyjątkowy w swoim rodzaju. Ten naszyjnik, który dziś Wam prezentuję, jeszcze nie znalazł swojego właściciela, ale mam nadzieję, że kto go w końcu polubi:).
  A Wy lubicie takie dodatki?
Pozdrawiam serdecznie, nie dajcie się zapowiadanym gradom i burzom:).




piątek, 7 lipca 2017

Lipcowy przegląd prasy

Choć wakacje w pełni, to czas również na wakacyjne wydania prasy szydełkowej i nie tylko:). Wolny czas można spędzić praktycznie np. możemy opalać się razem z szydełkiem i dziergać letnie twory. Tak więc zapraszam Was na przegląd prasy:)

1. Sabrina Robótki Extra - Szydełkowe arcydzieła - trzeba przyznać, że jak na wydanie serwetkowe jest naprawdę całkiem dobrze. W sumie ten numer zaliczam do udanych. Wzory zawarte w tym numerze są ciekawe i różnorodne jeśli chodzi o kształty, kolory czy techniki. Mamy tu wzory zarówno na serwetki, bieżniki jak i firaneczki, które różnią się od tych, które dotychczas prezentowane były w tych gazetkach. Mnie osobiście bardzo podoba się tytułowa przeplatanka:). Numer zaliczam do godnych polecenia, możecie bym nim miło zaskoczeni:).

zdj. bpv.pl

2. Diana Robótki Extra - Skarpetki & buciki dla bobasa - numer bardzo mieszany jeśli chodzi o techniki wykonywania bucików. Mamy tu wzory zarówno do zrobienia na drutach, szydełku czy do uszycia.
   Osobiście jestem trochę zawiedziona, że nie są to same wzory na szydełko, a i wydaje mi się, że tych do robienia na drutach jest więcej. Przyznać trzeba jednak, że urzekły mnie szydełkowe ażurowe buciki, które mogą być idealne np. na chrzest, jeśli tylko zmienimy włóczkę na białą.
 Znajdziecie tu również słodkie szydełkowe sandałki czy kapcie z głową lwa. Ogólnie myślę, ze numer jest udany, ale bardziej dla osób, które i dziergają na drutach i na szydełku.
  Mnie najbardziej urzekły buciki nawiązujące do owoców, ale niestety są do zrobienia na drutach. Jak pech to pech:).

zdj. bpv.pl

3. Diana Robótki 4/2017 - Okrągłe, kwadratowe i owalne - Ten numer z szydełkowymi serwetkami, również przypadł mi do gustu. Serwetki są naprawdę fajne, w różnych kolorach i kształtach. Są świeże i zachęcające do dziergania:).
    Bardzo podoba mi się tytułowa serwetka, a i bardzo spodobała mi się podłużna poduszka ze ślimaczkami, którą również widzicie na okładce.
  Tak więc to wydanie to nie tylko serwetki, ale także poduszka czy zawieszka na okno. Podobają mi się użyte pastelowe kolory, które królują w tym wydaniu, a i chrapkę mam na fajną serwetkę z trójkącikami w brzoskwiniowych barwach:).
  Numer oceniam na mocne 4 z plusem:).

zdj. bpv.pl

4. Wzory na szydełko 3/2017 - ten numer budzi we mnie mieszane uczucia. Jednocześnie bardzo mi się podoba, ale żakardy praktycznie poległy. Zaraz wytłumaczę dlaczego.
  Numer zaczyna się od bardzo małej szkoły szydełkowania i przechodzimy do wzorów podstawowych. Są to dość zwarte dzianiny, wykonane z użyciem podstawowych splotów. Jako dodatek mamy tu wzory na letnią bluzeczkę i bardzo fajną torbę, które niestety się powtarzają, bo mogliście je zobaczyć już kiedyś w wydaniu Małej Diany.
  Kolejny dział to wzory filigranowe, które są już o wiele ciekawsze i bardziej finezyjne. Mamy tu wzory nazwane jak np. baloniki, wysokie łuki, strzałki itp. W sumie to podzielono ten rozdział na ażurowe łuki, kwiatowe ażury, wplatając w ten dział wzór na szydełkową chustę z pajączków, szkołę szydełkowania trudniejszych wzorów i wzór na tunikę.
  Następnie przechodzimy do wzorów z pęczkami, ze skrzyżowanymi oczkami i do wzorów z głębiej wkłutymi oczkami. Wydaje mi się, że właśnie te trzy rozdziały są najciekawsze i podobają mi się najbardziej. Między wzorami znajdziemy opis wykonania sweterka.
   Największą bolączką jest dla mnie kolejny rozdział czyli żakardy. Rozpoczyna się on do małej szkoły szydełkowania. O ile wzory na żakardy o wzorze kratki, rombów, zygzaków itp. wyglądają nawet dobrze, to żakardy w róże, gwiazdki serca itp. są dla mnie wykonane naprawdę nie dokładnie, z rozmytymi wzorami i bardzo widocznymi przejściami nitki. Szczerze są to dwie strony męki dla moich oczu, ale pewnie korzystając z innych szkół szydełkowania, zrobimy to wiele lepiej, aczkolwiek ze wzorów skorzystać możemy.
  Numer kończy się kilkoma wzorami na bordiury szydełkowe.
Ogólnie była by piękna 5 za ten numer, ale żakardy obniżyły ocenę do czwórki z plusem. Aczkolwiek numer polecam, bo uważam, że mimo wszystko jest godny polecenia.

zdj. bpv.pl

5. Mollie potrafi nr 4/2017 - oglądając ten numer można się rozpłynąć na widok tych wszystkich cudowności zawartych w tym wydaniu.
  Co zainteresuje wielbicieli włóczki i szydełka?  Opis wykonania cotton balls, poncho na plażę, ażurowej torby Girl Boss, szydełkowej syrenki i jej przyjaciół czy pięknej kolorowej poduszki.
 Dość dużo jak na szydełkowanie, ale pozostałe projekty są również cudowne. Znajdziemy tu broszkę w kształcie flaminga, letnie hafty, pelerynkę na letnie upały czy dodatki w stylu Boho.
  Numer jest bardzo letni jeśli chodzi o wzory, a wzory na biżuterię bardzo zachęcają do wykonania modnych dodatków. Jeśli nie zainteresuje Was szydełko ani biżuteria, to możecie zrobić dmuchawce ze słomek do napojów czy kosz na pranie z rurek miedzianych. Teraz to już na pewno Was zachęciłam:)
  Numer można przejrzeć pod tym linkiem: https://ulubionykiosk.pl/demo/106-mollie-potrafi

zdj. ulubionykiosk.pl

środa, 5 lipca 2017

Tiulowe opaski

Tiulowe opaski dla małych księżniczek powstały na potrzeby chwili. Moja córka i moja chrześnica wybierały się na wesele. Chciałam małym pannom zrobić przyjemność i wymyśliłam opaski z tiulowymi kokardami.
   Kolory są również nie przypadkowe. Jedna z dziewczynek miała tiulową sukienkę w kolorze różowym z białymi kropkami, więc dla niej powstała różowa baza z tasiemki i kokarda w kolorze biało-różowym. Środek zacisnęłam tasiemką w tym samym kolorze co baza i nakleiłam kryształki.
  Druga dziewczyna miała sukienkę w kolorze ecru, więc dla niej powstała baza z jasnej tasiemki i kokarda z jasno różowego tiuli. Środek kokardy również został dopasowany do bazy opaski i przyozdobiony kryształkami.
  Z wielkim zaciekawieniem oczekiwałam powrotu mojej córki, bo byłam ciekawa czy opaska przetrwa imprezę:). Na szczęście, mimo podobno bardzo dobrej zabawy, opaska jest cała i przetrwała w nienaruszonym stanie:).
  Myślę, że taka opaska to fajny dodatek do stroju dla dziewczynki. Starałam się, aby kokarda nie była za duża, aby uniknąć przytłaczającego efektu.
  Baza opaski jest plastikowa i owinięta błyszczącą tasiemką, którą zabezpieczyłam klejem termicznym. Środek kokardy zawinęłam dookoła kokardy i opaski,aby zasłonić połączenie kokardy z opaską. Zawsze wygląda to o wiele ładniej i estetycznie.
Mam nadzieję, że opaski będą się Wam podobać:).








niedziela, 2 lipca 2017

Bawełniana torba z pomponami

Bawełniana torba z pomponami powstała na bazie mojego wcześniejszego tworu. Ostatnio przypomniałam sobie o niej, wygrzebałam z wnętrza szafy i dziś chciałabym Wam ją zaprezentować.
   Torbę wykonałam ze sznurka bawełnianego 5 mm w trzech kolorach: czarnym, białym i amarantowym. Lubię takie połączenia kolorystyczne. Ostatnio mam upodobanie do łączenia ze sobą stonowanych kolorów z jakimś mocnym akcentem. W tym przypadku jest to kolor amarantowy.
   Dodatkowo, aby nie było nudno z przodu torby wyszyłam krzyżyki i przyszyłam trzy pomponiki w tych samych kolorach, co kolory torby.
   Torba posiada dwa ucha, które dzięki temu, że są wrobione, nie ma obaw, że się urwą. Daje to przewagę przy torbach gdzie uszy są przyszywane i często wyciągają się w miejscu wszycia. Drugą zaletą jest to, że można ją spokojnie sprać w niskich temperaturach i dzięki temu zachowamy jej czystość.
   Torba jest idealna na letnią porę, a także może przydać się na plażę. Myślę, że jest naprawdę ciekawym dodatkiem i na pewno jedynym w swoim rodzaju.
   Osobiście uwielbiam takie torby właśnie ze względu na ich wyjątkowość, naturalny materiał i to, że przerabia się je szybko. Niestety wymagane jest trochę siły, bo sznurek, to nie łatwy zawodnik do szydełkowania. Dlatego najlepiej używa mi się grubego, aluminiowego szydełka nr 10. Ze względu, że jest śliskie sznurek dość łatwo ślizga się po szydełku, a i haczyk lepiej łapie nitkę niż szydełko bambusowe.
 Mam nadzieję, że nie dajecie się wichurom i burzom;) Pozdrawiam serdecznie:)





piątek, 23 czerwca 2017

Piesek Łatek

Już od bardzo długiego czasu zbierałam się na wyszydełkowanie maskotki. Temat amigurumi bardzo mnie interesował, ale ciągle jakoś wydawało mi się, że robienie czegoś takiego jest strasznie nudne. Ciągłe przerabianie mniejszej lub większej ilości półsłupków nie zachęcało mnie w ogóle. Tak naprawdę do czasu:).
   Do zrobienia pieska zabierałam się długi czas. W sumie to na niego padł pierwszy strzał jeśli chodzi o wybór wzoru, który wydawał mi się prosty do zrealizowania jak na pierwszy raz. No i wpadłam...efekt końcowy tak mi się spodobał, że mogę dziś zadeklarować, że nie będzie to moje pierwsze i ostatnie amigurumi.
   Ciągłe przerabianie półsłupkami idzie naprawdę szybciutko, a oczekiwanie na uformowanie odpowiedniego kształtu jest interesujące:). I tak oto piesek Łatek otworzył przede mną bramę do świata szydełkowych maskotek.
   Piesek już został zarekwirowany przez moją córkę i miał zyskać imię Puszek. Jak widać na załączonym obrazku do Puszka mu nie po drodze, więc dzięki łatce na oku został dumnie nazwany Łatkiem.
   Wzór pochodzi z wydania specjalnego Anny ze wzorami Amigurumi. Został wykonany tak naprawdę z resztek włóczek, które gdzieś tam upchane po kątach nie miały swojego zastosowania.
   Tak więc dziś chciałabym zachęcić tych, którzy mają podobne obawy jak ja, żeby sięgnęli po szydełko i nie bali się spróbować. Jest tylko jeden warunek abyście nie zwątpili - liczniki rzędów. Te małe ustrojstwa pozwolą Wam zapanować nad prawidłowym przerabianiem rzędów i powrót do poprzednich, gdy coś się Wam pomyli. Nie musicie wtedy pruć całej robótki i zniechęcić się do amigurumi. Przydatny okazuje się również licznik rzędów, zwłaszcza ten elektroniczny.
A jak Wam jak się podoba moje pierwsze ami?
Korzystając z okazji, że dziś zaczęły się wakacje życzę Wam wielu niezapomnianych wrażeń i dużo słońca. Niech szydełko wędruje z Wami w świat:).








środa, 21 czerwca 2017

Czerwcowy przegląd prasy

Na koniec czerwca, chciałabym Wam przedstawić kilka propozycji, jakie pojawiły się w tym miesiącu. Może coś Was zainteresuje:)

1. Sabrina Robótki 3/2017 - Ozdabiamy okna, stoły i komody - taki tytuł do czegoś zobowiązuje, ale nie  nastawiajcie się na ozdoby okienne, ponieważ w numerze znajdziemy jedną małą firaneczkę, ozdobne osłonki na znane Wam słoiczki od jogurtów, które można wykorzystać jako lampiony, a reszta to głównie serwetki. Małe i większe, w letnich kolorach, okrągłe i podłużne. Wzory na serwetki są nawet fajne, a ogólna ocena tego numeru to mocna czwórka:).

bpv.pl
2. Szydełkowanie - Klasyczne wzory obrusów na małe stoły, serwetek i dekoracji okien - kolejny zobowiązujący tytuł i tu jest jakby trochę lepiej. Numer jest bardziej letni za sprawą serwetki i zawieszek ze słonecznikami, gruszkowej girlandy czy obrusu i zazdrostki z motywem tego owocu, kwiecistych serwetek czy szydełkowych kwiatuszków. Znajdziecie te różne zawieszki zarówno takie, które można wrobić w obręcz jak i wzory do obrobienia przezroczystych kształtek. Numer jest dość fajny, a moja ocena na koniec roku szkolnego to czwórka z plusem:)

bpv.pl

3. Szydełkowe serwetki 3/2017 - Czarujące szydełkowe przeboje - zawarte wzory w tej gazetce nawet mi się podobają. Jest tu dość sporo ażurowych i filetowych propozycji, ale dzięki zastosowaniu wyrazistych kolorów lub zastosowaniu połączeń kolorystycznych są one fajne, lekkie i przyjemnie się na nie patrzy. Numer nie jest najgorszy, ale dla tych co mają dość już serwetkowych wzorów, może nie zaskoczyć.

bpv.pl
4. Twórcze Inspiracje 3-4/2017 - bardzo podoba mi się ten numer, zwłaszcza, że mamy tu dużo propozycji biżuteryjnych, a i coś szydełkowego również się znalazło. W tym numerze dowiecie się jak koralikami lub makramą obrobić kaboszon, zrobić piękne koralikowe bransoletki czy naszyjniki, a także jak wyhaftować zawieszki do naszyjników.
  Z rzeczy szydełkowych znajdziemy opis wykonania maskotki kotka, zawieszkę na ścianę wykonaną techniką filetową z motywem kotka, opaskę dla dziecka z motylkiem i piękny naszyjnik z kwiatów. Poza tym dla lubiących haft piękne pokrowce na poduszki, zwłaszcza na poduszkę w stylu orientalnym. Numer pochyla się nad popularnym ostatnio stylem BOHO, stad również większość projektów jest utrzymana w tym stylu.  Polecam:)

coricamo.pl


poniedziałek, 19 czerwca 2017

Bawełniana chusta z frędzlami

Kochani, jak cudownie jest patrzeć za okno i widzieć tak piękną pogodę. Na szczęście już jest ciepło, więc trzeba też zadbać o ubrania i dodatki z materiałów, które świetnie sprawdzają się w tak piękną aurę. Takim surowcem jest m.in. bawełna. Dlaczego? Już Wam tłumaczę.
  Bawełna jest materiałem wytrzymałym, odpornym na wysokie temperatury i gotowanie oraz łatwo się pierze. Bardzo dobrze chłonie pot, ale trudniej schnie. Dobrze przepuszcza powietrze ma również właściwości cieplno-izolacyjnie. Poza tym mamy dużą gamę zarówno włóczek, jak i tkanin bawełnianych, ponieważ surowiec ten łato się farbuje i wybiela. Pamiętajmy jednak o tym, że bawełna lubi żółknąć od światła i użytkowania, ale wybielić da się tylko tą organiczną. Mimo to, wszystkie właściwości bawełny sprawiły, że można ją nazwać królową wśród surowców stosowanych w przemyślę odzieżowym. Dlatego też włóczki bawełniane cieszą się dużą popularnością do dziergania odzieży letniej w postaci bluzeczek, sukienek, chust, a także toreb czy dywanów ze sznurka.
  Na wykonanie chusty dla mojego dziecka na okres wiosenno-letni wybrałam włóczkę bawełnianą, Dokładniej postawiłam na Alize Belle Batik Design. Włóczka ta występuje w pięknych połączeniach kolorystycznych, które są bardzo wyraziste, a poza tym jej świetną cechą jest to, że bardzo dobrze się nią dzierga. Efekt końcowy jest świetny i idealny na lato.
   Z końcówki włóczki wykonałam frędzelki, które zawiesiłam na rogach chusty jak i w środkowej linii, co nadało jej ciekawego wyglądu.
   Do stworzenia takiej chusty, potrzebne były dwa motki tej włóczki. Kolory pięknie przechodzą jeden w drug, a połączenie niebieskiego z beżem i brązem, trochę kojarzy mi się z morzem i jeziorami.
  Chusta pięknie prezentuje się na właścicielce, ale również może być dla dorosłej osoby, która nie lubi wielkich chust tylko te z kategorii średnich, czyli da się zawinąć pod szyją i jeszcze coś zwisa:)
  Mam nadzieję, że moja chusta się Wam podoba, a ja tymczasem idę na balkon cieszyć się piękną pogodą:).




Na koniec nasza odzieżowa królowa:




  

wtorek, 13 czerwca 2017

Współczesne robótki cz. 12 - "Naturalne dekoracje"

Zawsze jak kupuję jakąś książkę do poczytania, to zawsze sprawdzam, czy nie ma w księgarni jakiś fajnych pozycji DIY.
  Przeważnie zaopatruję się w internetowych księgarniach, a tam przy okazji można kupić jakieś fajne perełki pod względem zawartych w nich treści jak i ceny. Taką ciekawą pozycją jest książka, którą za chwilę Wam zaprezentuję. 

"Naturalne dekoracje" G. Auenhammer, M. Dawidowski, A. Diepolder, A. Kipp



Kto z nas nie uwielbia naturalnych rzeczy, które przybliżają nas do przyrody ręka w górę? Ten kto podniósł rękę dostaje zaproszenie do cioci Kasi na kolano i wielkie lanie:). 
 Żyjąc w wielkim mieście, wśród tak wielu plastikowych rzeczy warto jest nabyć taką książkę i wykonać coś fajnego.


 
  Książka ta daje nam możliwość wykorzystania różnych naturalnych rzeczy. Możemy do dekoracji użyć gałązek, kory, szyszek, żołędzi, starych desek itp. Dzięki tej książce możemy stworzyć ozdoby nie tylko do domu, ale również do ogrodu czy na balkon. 




  Każdy projekt jest odpowiednio zatytułowany, posiada ładne zdjęcie oraz opis. Opis dokładnie podaje co i jam mamy wyciąć, obciąć, zawinąć itd., a ramka obok zawiera wszystkie materiały jakie potrzebne są do wykonania projektu. 




   Znajdziemy tu pomysły m.in. na: dekoracyjne tulipany, drewniane koty, różnego rodzaju wieńce, kolorowe motyle, naturalne zawieszki, wiklinowe rożki itp. 





 Projekty są bardzo fajne i pomysłowe. Moje ulubione to lampion i wieńce z kawałeczków drewna, ale w sumie wszystkie są tak fajne, że trudni wybrać, który jest najlepszy. 
 Książką łączy różne techniki, bo i używamy do projektów filcu, pleciemy wieńce,  a i szydełko też się przyda:). Na końcu książki zamieszczone są również przydatne szablony. 
 Jeśli lubicie naturalne dekoracje i jesteście wielbicielami "zrób to sam", to naprawdę polecam tę książkę;). 


niedziela, 11 czerwca 2017

Turkusowo-żółta poduszka

Od pewnego czasu mam chrapkę na połączenia koloru turkusowego i żółtego. Mam wrażenie, że to połączenie jest naprawdę gustowne i prezentuje się dobrze. 
  Tak naprawdę byłam raczej zwolennikiem stonowanych kolorów, ale odkąd zaczęłam szydełkować i odważyłam się łączyć różne kolory ze sobą, to również w moje życie wkradły się kolory. Zaczęłam odważniej łączyć ze sobą kontrasty, a i ciekawe stało się łączenie kolorów, które uważamy, że połączone ze sobą "gryzą się". Okazało się, że wcale to nie jest prawda i ryzykować w szydełkowaniu można, a nawet trzeba:). 
   Turkus stał się poniekąd jednym z moim ulubionych kolorów. Ale trzeba też pamiętać, że turkus-turkusowi nie równy i są takie bardziej wpadające w zieleń i takie wpadające w niebieski. Ten akurat bardziej wpada w zieleń.  Jedno jest pewne jak powiecie facetowi, aby kupił coś turkusowego jest duże prawdopodobieństwo, że nie będzie to takie, które oczekiwaliśmy:) 
   Użyta włóczka to bawełna z recyklingu KotToOn. Jest o tyle dobra, że w miarę zachowuje szerokość nitki i prawie nie zdarzają się nagłe zwężenia nitki, tak, że można byłoby je spokojnie przerwać.
 Wzór to nic innego jak półsłupki, tylko niektóre z nich wkłuwane są w coraz niższe rzędy. Dzięki temu uzyskuje się bardzo fajny wzór. 
  Jestem zwolennikiem rzeczy praktycznych i takich, które da się wyprać. Dlatego dolny brzeg nie został zszyty,a przewleczony został sznureczek, dzięki czemu można otworzyć poszewkę, wyprać i na nowo przepleść. 
  Te kolorki są dla mnie bardzo letnie, a lato tuż, tuż:) A Wam jakie kolory kojarzą się z latem? :) 





środa, 7 czerwca 2017

Współczesne robótki cz. 11 - Szydełkowa seria "Zrób to sama"

Dziś 3 w 1 czyli trzy pozycje w jednym poście:). Jest to seria książek, a raczej książeczek, która może nie zachwyca wydaniem, ale myślę, że są dobrą pozycją dla osób początkujących, ale nie tylko. Zapraszam do lektury:)



"Szydełko - zabawki" Beata Guzowska


Nie spodziewajcie się w tej książce nie wiadomo jakich zabawek, ale prostych projektów. Książka ta może być dobrą pozycją dla początkujących szydełkowiczów, początkujących szydełkowiczów w zakresie wykonywania zabawek szydełkowych i dla szydełkujących nastolatków.



   Po bardzo krótkim wstępie z objaśnieniem symboli szydełkowych, od razu przechodzimy do projektów. Każdy projekt posiada krótki opis i jest zapisany schematem, co wielu z Was bardzo lubi. Dodatkowo przy projektach wymagających zszycia poszczególnych elementów zamieszczone są poglądowe zdjęcia.



   Znajdziemy tu opis wykonania: węża, zabawek wkładanych na palec takich jak: królik, piesek, świnka, kot czy miś poza tym wzory na: biedronkę, rybki, motylka, żółwia, ośmiornicę, kurę, żabę, małpkę, królika, misia, kota i lalek w postaci chłopca i dziewczynki.



   Jak widać na zdjęciach zabawki są proste, a ich wykonanie bardzo uproszczone, ale na pewno sprawią radość dzieciom.

"Szydełko - ozdoby i dekoracje" Beata Guzowska



Kolejna książka ze wskazaniem dla początkujących lub nastolatków, którzy chcą wykonać proste, ale własne ozdoby szydełkowe. Jak widać po zdjęciach np. po etui na telefon, nie są to nowoczesne projekty, ale dla początkujących w sam raz.
    Po krótki wstępie z objaśnieniem potrzebnych materiałów i symboli szydełkowych, przechodzimy do projektów.



  W pierwszej kolejności mamy 6 wzorów szydełkowych, a następnie wzory na etui na telefon komórkowy lub okulary, portfelik czy piórnik, Następnie kilka projektów na prostą biżuterię szydełkową w postaci naszyjnika, kolczyków czy kwiatowych broszek. Kolejne projekty dotyczą prostych ozdób do domu takich jak: lampiony, proste pisanki, ocieplacze na jajka, walentynkowe serduszko, podkładki pod kubek, zakładki do książki, świąteczny śnieżynki czy aniołek.







"Ubranka dla lalek - szydełko" - Beata Guzowska



Z tych wszystkich, ta pozycja jest najciekawsza, a poza tym może by przydatna dla zaawansowanych szydełkowiczów. Jest to jedyna na rynku pozycja, która dotyczy ubranek dla lalek typu Barbie.




  W książce znajdziemy wzory na różne ubranka szydełkowe. Mamy tu wzory zarówno na piękne suknie, ale także na spodnie i spodenki, kurtki, spódniczki, torebeczki, nakrycia głowy, chusty itp. Każdy wzór zawiera graficzny schemat oraz opis wykonania poparty pomocniczymi zdjęciami z wymiarami, poszczególnymi elementami oraz zdjęcie prezentującym gotowy ubiór.




Książki te nie są może szczytem szydełkowych możliwości, ale jak wspominałam wcześniej są dobre dla początkujących lub dla nastolatków, a trzecia pozycja przyda się również tym bardziej zaawansowanym. Ja te pozycje nabyłam przy okazji, a że cena za sztukę wynosiła coś koło 6 zł to się skusiłam. Mimo, że nie jestem już początkującym szydełkowiczem to zajrzę do tych pozycji, bo podoba mi się np. kurka, czy kotek z maskotek, a i ubranka szydełkowe dla lalek są kuszące.
  Dziś to wszystko wyczekujcie kolejnej części "Współczesnych robótek" :).