Będzie mi miło za każdy zostawiony ślad po sobie w postaci komentarza:)

środa, 29 listopada 2017

Ciepłe czapki

Zapewne dzisiejsza zima zaskoczyła nie tylko drogowców, ale i wielu z nas. Moja dzisiejsza mina była bezcenna, gdy ujrzałam za oknem białe połacie śniegu.
  Przez tą dzisiejsza pogodę, bardziej czuję, że Mikołaj tuż, tuż, a i święta niedługo. Pora z zakamarków naszej szafy wyjąc ciepłe kurki, buty i akcesoria w postaci czapek i szalików. Dlatego dziś chciałabym Wam przedstawić czapki, jakie wykonałam na nadchodzące chłody.
  Wszystkie czapki wykonałam z włóczką Tango. Sama również chodzę w takiej czapie i prezentowałam Wam ją w ostatnim poście.
 
  A oto gwiazdy dzisiejszego posta:

1. Turkusowa zieleń, pięknie komponuje się z jasną włóczką w kolorze ecru. Głębiej wkłuwane półsłupki dodają jej fajnego charakteru i sprawiają, że czapka wygląda ciekawiej. W pompon również wkomponowałam trochę jasnej włóczki dla ciekawszego efektu.


2. Czapka z szarej, jasnej włóczki z wydłużonym tyłem. Dodatkowo czapka zyskała ozdobne perełki, dzięki którym jest bardzo kobieca i delikatna. Ta czapka znalazła już swoją właścicielkę:). 


3.Fioletowa czapka z wydłużonym stanem. Fajny kontrast kolorów, dla wielbicieli koloru fioletowego. Wykonując pompon do tej czapki, również dodałam kilka jasnych włókien dla ciekawszego efektu. 


4. Kolejna czapka jest bardzo prosta w formie, ale użyłam do niej ciekawego koloru włóczki - szarego brązu. Brzmi dziwnie, aczkolwiek faktycznie jest to brąz z odcieniem szarości, który bardzo fajnie prezentuje się na głowie. W tym przypadku również zastosowałam wzór z wydłużonym tyłem. 


5. W tej czapce również postawiłam na modną w okresie chłodu szarość. Czapka jest z wydłużonym stanem, a na samym czubku umieściłam pompon. Czapka jest cieplutka, a pomponik dodaje jej uroku. 


Jak już pisałam kiedyś, czapki robione własnoręcznie noszę chętnie, choć do czapek mam mieszane uczucia. Własnoręcznie zrobiona czapka daje nam nie tylko satysfakcję, że na na naszej głowie dumnie nosimy dzieło naszych rąk, ale i poczucie dopasowania do własnego gustu i wygody. 
  Myślę, że w taką pogodę takie czapki powinny być zawsze w zasięgu ręki:). 
Czapki znajdziecie na Srebrnej Agrafce:)
Pozdrawiam:) 

sobota, 25 listopada 2017

Czapka z kolorowymi sztrasami

Czapki niestety nie są moim ulubionym elementem ubioru, ponieważ nie za bardzo lubię je nosić. Niestety starość nie radość i wraz z kolejnymi przybywającymi latami, bardziej noszę je z rozsądku niż z tego, że je lubię.
   Moje nastawienie jednak zmienia się jeśli czapka jest ciekawa i stanowi fajny dodatek do odzieży. Obecnie mamy wiele wzorów na fajne czapki, ale ja postawiłam na klasykę. 
  Czapkę wykonałam z czarnej włóczki Tango od Madame Tricote. Choć nie każdy jest zwolennikiem tej włóczki, ja ją lubię i nie mam problemu żeby się mechaciła itp. Czapka ma prosty wzór, ponieważ wzór jest przerabiany półsłupkami. Tył czapki jest wydłużony, więc otrzymuje czapkę, ala "smerfetka". 
  Sama czapka nie byłaby ciekawa, więc rozważałam czym ją ozdobić. Wahałam się pomiędzy białymi perełkami, a sztrasami czyli kolorowymi szkiełkami do przyszycia. Posiadam cały komplet sztrasów, który kupiłam kiedyś na HobbyCentrum. Możecie je już kojarzyć z moich wcześniejszych prac, bo nimi wyszywałam również naszyjniki z ptaszkami. 
    Dzięki tym kolorowym aplikacjom czapka nie jest zwykłą czarną czapką, a zyskała fajny wygląd. Trochę miałam opory czy przystoi mi na takie kryształki w tym wieku, ale noszę czapkę z podniesioną głową i muszę przyznać, że jest bardzo ciepła. 
A Wy lubicie szydełkowe czapy? :) 
Pozdrawiam 




środa, 22 listopada 2017

Myszka Ryszard

Kochani, dziękuję bardzo za Wasz odzew do ostatniego posta o akrylu, bo okazało się, że temat jest dość dyskusyjny. Wielu z Was korzysta z włóczek akrylowych i bardzo często wymieniacie włóczkę Himalaya Everyday, której ja niestety nie opisałam, bo nie mam doświadczania jeśli o nią chodzi, ale zamierzam je nadrobić:).
 W większości chwalicie również Kotka i domieszki akrylu z innymi włóknami i jest to najczęstszy wybór jeśli chodzi o materiał do szydełkowania. Niektórzy, jak zaznaczali, są uczuleni np. na wełnę i akryl jest dla nich bardzo dobrą alternatywą, zwłaszcza, że są takie co nadają się do codziennego użytkowania.
 Dziękuję wszystkim za wyrażenie opinii, bo Wasza opinia jest dla mnie bardzo cenna:).
Dziś jednak, chciałabym Wam przedstawić ciekawskiego Ryszarda. Jest to szydełkowa myszka, która jest tym szczęśliwcem, który znalazł swojego nowego właściciela.
  Jeśli chodzi o charakter Rysia, jest to bardzo przyjazna i ciekawska myszka, która wie co w trawie piszczy i nie ominie żadnego kąta. Uwielbia wiedzieć co się dzieje w nawet najmniejszych zakamarkach.


  Myszka powstawała na podstawie wzoru z Zoomigurumi, a najbardziej w niej urzekają mnie jej spodenki z szelkami i przyszytymi guziczkami.
Tworzenie tej myszki było dla mnie wielką przyjemnością i nawet nie miałam problemu z tłumaczeniem wzoru, ponieważ Zoomigurumi jest napisane w języku angielskim.


Wykonywanie takich szydełkowych maskotek jest dla mnie naprawdę przyjemne, choć jak wiele razy już pisałam zapierałam się rękami i nogami przed nimi. Ale właśnie w życiu przeważnie tak jest, że jak się czegoś zarzekamy, to potem i tak to robimy:). Przynajmniej tak jest w moim przypadku i wcale źle na tym nie wychodzę:).
  Kochani, zbliżają się kolejne, trzecie już urodziny bloga. Piszę o tym już dziś, bo na pewno z tej okazji pojawi się urodzinowe Candy, na które już dziś Was zapraszam, więc zaglądajcie na bloga, komentujcie i bądźmy członkami jednej wielkiej rodziny szydełkowej i handmade'owej:).
Pozdrawiam :)



niedziela, 19 listopada 2017

Nie taki akryl zły

Akryl, wśród niektórych okrzyknięty złą sławą jako materiał, który się mechaci, wyciąga i nie wygląda estetycznie. Tak naprawdę to akryl jest królem odzieży na chłodniejsze dni.
   Kiedyś na jednym z blogów przeczytałam, że osoby dziergające akrylem nie powinny się przyznawać, że używają takich materiałów, co sprawiło, że więcej na taki blog nie zajrzałam. Dlaczego? Bo uważam, że akryl nie taki zły. Tak naprawdę w każdej sieciówce czy innym sklepie odzieżowym większość swetrów i sweterków wykonane jest z akrylu. Fakt faktem, że wszystko zależy od rodzaju akrylu, bo faktycznie jakość jest różna i musimy się z tym liczyć. Ja przez te lata szydełkowania korzystałam i korzystam z akrylu.
   Włóczki akrylowe mają swoje plusy:
*są łatwo dostępne - na rynku jest wiele włóczek akrylowych. Jedna firma potrafi mieć ich kilkanaście rodzajów, pod różnymi nazwami w zależności od grubości czy dodatków innych włókien,
*cena - cena włóczek akrylowych jest różna, aczkolwiek są o wiele tańsze od włóczek wełnianych czy bawełnianych. Jeśli ktoś kocha szydełkować, a nie może pozwolić sobie na droższe włóczki to uważam, że może postawić na akryl, zwłaszcza, że mamy na rynku dobre polskie akryle w przystępnej cenie. Najważniejsze jest wtedy by mieć radość z dziergania.
*kolorystyka - akryle mają bardzo szeroką gamę kolorystyczną od podstawowych kolorów, po neonowe i bardziej odważne, aż po melanże.
* wydajność - zależy od grubości nitki, aczkolwiek przeważnie są dość wydajne.
Oczywiście mają też swoje minusy, ponieważ tak jak pisałam wcześniej, akryle mają różne jakości i mogą się wyciągać czy mechacić, aczkolwiek utrzymanie ich w czystości nie jest kłopotliwe.
  Chciałabym Wam zaprezentować włóczki akrylowe, które używam, piorę (niektóre w pralce) i nic się z nimi nie dzieje i do których mam przekonanie.

1. Włóczka Kotek i Kocurek

www.allegro.pl

www.ceneo.pl

Są to produkty polskiej firmy Arelan. Z tym akrylem pracuję praktycznie od początku mojej przygody szydełkowej. Bardzo lubię te włóczki, ponieważ szydełkuje mi się nimi naprawdę dobrze.       Wykonywałam z tych włóczek poduszki, które normalnie piorę ręcznie i odwirowuję w pralce z użyciem siatek do prania. Nie mam problemów, żeby się mechacił, wyciągał czy powodował przebarwienia w połączeniach kolorystycznych.
  Motek Kotka to 100g = 300 m, szydełko 3-3,5, ale czasem używam nawet 4-4,5 jeśli chcę osiągnąć luźniejszy splot.
 Kotek występuje w bardzo bogatej gamie kolorystycznej. Jeden kolor może mieć kilka odcieni, ja tak kiedyś się nacięłam na fiolet, bo okazało się, ze wzrokowo był taki sam, a nieznanie się różnił. Dlatego najlepiej kupować po numerach zamieszczonych na metce.
Moje przykładowe prace z włóczki Kotek:








Jeśli chodzi o Kocurka, jest to włóczka cieńsza 100g = 520 metrom. Nitka jet bardziej włochata, ale miękka. Jest bardzo wydajna i ja wykorzystałam ją np. do wykonania chusty.




2. Włóczka Dora - Madame Tricote 


www.allegro.pl
                                                   
Jest to akryl Turecki, który różni się od Kotka tym, że nitka jest bardziej śliska i błyszcząca.
  Również lubię tę włóczkę, choć ma już mniejszą gamę kolorystyczną niż Kotek, ale dobrze się nią szydełkuje i dobrze utrzymuje w czystości. Z niej również wykonywałam poszewki na poduszki, które piorę na delikatnym programie w pralce i jak na razie nic mi się nie zabarwiło czy zmechaciło. Oczywiście po paru latach jakieś zmechacenie jest, ale nie wielkie i łatwe do pozbycia się. Jeden motek 100g = 250 m, a szydełko jakie używamy to 3-3,5.
  Włóczkę tę możemy wykorzystać do wykonania chust, poszewek na poduszki itp. Dostępna jest w ładnych kolorach i ma również wersję z metalizowaną nitką - Dora Sim.
 Przykładowe prace:


Dora Sim

Dora Sim

3. Włóczka Tango - Madame Tricote 

www.allegro.pl

Jest jedna z moich ulubionych, grubszych nitek. Mam zaufanie do tej włóczki, ponieważ tą włóczką wykonałam pierwszą moją w życiu narzutę:


Piorę ją w pralce w 30 stopniach,odwirowuję i naprawdę przez ponad 3 lata nic się z nią nie dzieje. Nie mechaci się, zachowała kolory i nie farbuje.
  Jest to grubsza włóczka, więc wydajność nam maleje, bo 100 g tej włóczki równa się 120 m, a używamy szydełka 6-8 mm. Ja przeważnie używam 7 mm. Choć jest dość trwała jedynie przy szydełkowaniu może być troszkę kłopotliwa dla początkujących, bo nitka czasem się rozdziela jak się wbije w jej środek szydełko, ale nie jest to bardzo duża wada. Ja z tej włóczki wykonuję również kominy i czapki. Oto moje przykładowe prace:





4. Włoczka Sweet Baby 

www.allegro.pl

Ta włóczka również jest produktem formy Madame Tricote. Lubię ją za te melanże, które pięknie układają się w robótkach.
  Ja wykorzystywałam ją głównie do czapek i chust dla dzieci, ale zdarzyło mi się wykonywać z niej również poszewki. Choć bardziej preferuję to pierwsze zastosowanie.
  Fajnie się pierze, ale trzeba wykorzystać woreczki do prania, bo inaczej może się jednak trochę mechacić. Jest miękka i przyjemna dla dzieci.
  Moja córka nosi komplety wykonane z tej włóczki i nic się z nimi złego nie dzieje jak na intensywne użytkowanie. Jest dość wydajne jeden motek 100 g to 350 m, a używamy szydełko 3-3,5. Przykładowe prace:




5. Włóczka Red Heart Baby Steps 

www.allegro.pl

Kolejna z moich ulubionych grubszych włóczek, która wspaniale nadaje się na wyroby dziecięce. Jest bardzo miękka i ma ładny połysk. Bardzo fajnie się nią szydełkuje, a nitka jest naprawdę porządna.
  Ja wykorzystałam ją do miękkich kocyków dla dzieci, ale również do poduszeczek jak i narzutki komunijnej dla córki, bo włóczka ta jest niezwykle przyjemna dla skóry i o dziwo bardzo ciepła. Jeden motek 100 g = 164 m, a więc z wydajnością średnio, ale tak to jest już z grubszymi włóczkami.
Przykładowe prace:




6. Akryle z włóczki Red Heart: Bella, Lisa, Baby

www.allegro.pl

Tutaj chciałam ogólnie napisać o włóczkach, które nie są drogie, ale dość fajne jakościowo.
W zależności od rodzaju są różnej grubości, kolorystyce i wydajności. Niektóre jak np. baby mają fajne kolorowe wstawki i nadają się na wyroby dziecięce. Włóczką Bella wykonałam m.in. pierwsze skarpety. Wykorzystywałam ją również do tworzenia Amigurumi. Trzeba przyznać, że przystępna cena za fajną jakość.



Nasza przygoda z akrylem na razie dobiega końca:). Dajcie znać czy korzystacie z włóczek akrylowych i czy macie jakieś swoje ulubione lub takie, które lubicie, a ja ich jeszcze nie znam:).
Pozdrawiam;)



czwartek, 16 listopada 2017

Jeszcze jesienna serwetka

Kochani, choć ranki zaczynają być coraz chłodniejsze i już na karku czujemy oddech nadchodzącej zimy, to mimo wszystko nadal mamy jesień i możemy korzystać z szydełkowych jesiennych inspiracji.
   Dlatego ja chciałabym Wam dzisiaj zaprezentować trójkolorową serwetkę, która jest połączeniem naturalnej, surowej bieli z jesiennymi kolorami brązów.
  Do wykonania tej serwetki wykorzystałam kordonek nowosolski, który jak już kiedyś pisałam, chyba nigdy się kończy. Wzór pochodzi z jednej z gazetek szydełkowych i dzięki zastosowaniu wielu zwartych i wypukłych wzorów otrzymuje się fajny efekt. Kordonek nowosolski nadaje jej fajnego jesiennego wyglądu, a kolory kojarzą się nam z tą porą roku, bo przecież brąz jest jednym z głównych jej kolorów.
  Mi zawsze brąz kojarzy się z kasztanami, różnymi odcieniami brązów na jesiennych liściach, z przejrzałymi już żołędziami, które z zielonych robią się właśnie brązowe.
  Ogólnie mówiąc ten kolor, choć może jest w tym sezonie najmodniejszy, to ja lubię po niego sięgać. Czekoladowe, jasne czy bardziej nugatowe brązy, bo brąz nie jedno ma imię, zawsze mi się kojarzył z czymś ciepłym i przyjemnym.
  A jaka jest Wasza opinia na temat brązu? Choć teraz panuje wszechobecna szarość i biel, macie jeszcze sentyment lub miejsce na ten kolor w swoich robótkach?
Pozdrawiam:)




piątek, 10 listopada 2017

Koń Karol

Coraz bliżej święta krzyczą do nas reklamy i wystawy sklepowe. W sumie nie ma co z tym polemizować, bo co prawda, to prawda. Za miesiąc już będziemy po Mikołajkach, a za niespełna półtorej miesiąca już będziemy mieli święta. 
  Nie ma się co oszukiwać i zacząć myśleć o świątecznych prezentach. Ja przez ostatnie lata myślę o nich wcześniej i jak znajdę coś fajnego co by się nadawało na prezent po prostu to kupuję. Ma to swoją dobrą stronę taką, że nie muszę myśleć o wszystkich w jednym czasie i wymyślać co kupić, a drugi plus to rozłożenie finansów w czasie:). 
  Ja w tym roku postanowiłam zrobić kilka szydełkowych maskotek, które może komuś się spodobają i chcieliby je podarować komuś bliskiemu. Na pierwszy rzut taki o to konik, który nie wiem dlaczego, ale zyskał imię Karol, bo takie imię jakoś mi do niego pasowało. 
   Wzór pochodzi z gazetki Zoomigurmi. Jest to gazeta pisana w języku angielskim, ale dziękuję wszystkim tym, którzy potrafią tłumaczyć angielskie skróty i zamieszczają słowniczki w internecie. Wzór nie należ do prostych, ale i nie jest bardzo skomplikowany. Wykonuje się tutaj dość sporo elementów, które trzeba ze sobą połączyć. Najbardziej podobają mi się w nim detale jak derka, siodło czy wodze. 
  Nie chce być samochwałą, ale jestem bardzo dumna z tego konika i jest to chyba mój najbardziej skomplikowany projekt amigurumi jaki wykonywałam. Nie zraził mnie on do tej techniki, mimo mojego wcześniejszego uprzedzenia. Co tu dużo mówić wpadłam w tę dziedzinę po uszy i lubię dziergać te maskotki. Mam nadzieję, że konik zyska Waszą sympatię. 
A czy Wy już myślicie o świątecznych prezentach i o świątecznych porządkach?
Pozdrawiam serdecznie:) 





środa, 8 listopada 2017

Melanżowa chusta z pomponami

Od dłuższego czasu byłam posiadaczką dwóch moteczków włóczki Red Heart Baby.
  Jest to bardzo miła w dotyku włóczka, dość cienka, ale bardzo delikatna. Podczas poszukiwania weny co by tu zrobić, wpadła mi ta włóczka w ręce i stwierdziłam, że jej czas leżakowania się skończył i trzeba ją jakoś wykorzystać.
   Czasami z włóczkami jest jest jak z dobrym winem:). Im dłużej leżakuje tym na lepszy projekt się ją później wykorzysta. Ja postawiłam w tym przypadku na chustę dziecięcą, która uważam, że wyszła bardzo fajnie. Podoba mi się w tej włóczce wkomponowanie kolorowych akcentów, które układają się równomiernie co daje ciekawy efekt.
   Wzór jest bardzo prosty w wykonaniu. Składa się praktycznie z samych słupków i oczek łańcuszka. Robótkę zaczyna się od rogu i sukcesywnie się ją powiększa.
 Tradycyjnie też musiałam wymyślić jakiś dodatek, bo sama chusta nie miałaby takiego uroku. Byłaby po prostu trójkątną chustą. Wykonałam więc dwa pomponiki, które umieściłam na sznureczku i zaczepiłam na środku chusty. W każdym momencie sznureczki można odwiązać.
  Jestem zaskoczona jak fajna jest ta włóczka i jak fajnie nadaje się na wyrobu dziecięce. Możemy wykonywać z niej rzeczy dla niemowlaka, bo nie będzie drażnić skóry dziecka. Fanie będzie prezentowała się w prostych jak i bardziej skomplikowanych ściegach. Podobają mi się również wyroby wykonane tą włóczką na drutach.
  Chusta znalazła swoje miejsce na Srebrnej Agrafce, więc jakby ktoś był chętny zapraszam;).







niedziela, 5 listopada 2017

Świąteczne inspiracje 2017

Myślę, że już najwyższa pora poddać się świątecznym przygotowaniom jeśli chodzi o szydełko i ogólnie pojęte rękodzieło. Jak widomo fajne rzeczy potrzebują trochę czasu na ich stworzenie, a że większość z nas w międzyczasie pracuje, trzeba o świętach myśleć z wyprzedzeniem:).
   Sklepy już zaczynają nas atakować świątecznymi wystawami i ozdobami, nie dając nam chociaż na chwilę zapomnieć, że czas szybko płynie, a zeszłoroczna Wigilia była jakby wczoraj.
  Dlatego dziś zapraszam Was na garść inspiracji, może pobudzą Was do tworzenia własnych świątecznych dzieł:).

Piernikowa chatka w wersji szydełkowej. Bardzo fajnie może stać się elementem świątecznej dekoracji.

https://pl.pinterest.com/pin/1477812358440262/
W chatce mogą mieszkać świąteczne gnomy:)

https://pl.pinterest.com/pin/276408495863188865/
https://pl.pinterest.com/pin/363595369907782
Przydałaby się również fajna choinka:

https://pl.pinterest.com/pin/450008187756782048/
https://pl.pinterest.com/pin/273312271120880303/

https://pl.pinterest.com/pin/110338259599355588/

No i oczywiście świąteczne symbole:

https://pl.pinterest.com/pin/52284045658247938/
https://pl.pinterest.com/pin/491033165606133369/
https://pl.pinterest.com/pin/AVNUBPyCX1sdWcLT2A9ax1zrBYLyCSkaGRMLXkAUC8M_d5ptmNk6r5A/
https://pl.pinterest.com/pin/AVuHvL6rPfQUnckQJsIIr_bPS-jVLTn7JOO_EMoq3OPd19MM__YzaZ8/

https://pl.pinterest.com/pin/435723332683228007/

https://pl.pinterest.com/pin/505529126907888382/

https://pl.pinterest.com/pin/115264071688996215/
Mam nadzieję, że inspiracje Wam się podobają. Powiedzcie śmiało, co najbardziej skradło Wasze serca:).
Pozdrawiam:)