Będę wdzięczna jeśli zostawisz po sobie ślad w postaci komentarza:)

niedziela, 19 listopada 2017

Nie taki akryl zły

Akryl, wśród niektórych okrzyknięty złą sławą jako materiał, który się mechaci, wyciąga i nie wygląda estetycznie. Tak naprawdę to akryl jest królem odzieży na chłodniejsze dni.
   Kiedyś na jednym z blogów przeczytałam, że osoby dziergające akrylem nie powinny się przyznawać, że używają takich materiałów, co sprawiło, że więcej na taki blog nie zajrzałam. Dlaczego? Bo uważam, że akryl nie taki zły. Tak naprawdę w każdej sieciówce czy innym sklepie odzieżowym większość swetrów i sweterków wykonane jest z akrylu. Fakt faktem, że wszystko zależy od rodzaju akrylu, bo faktycznie jakość jest różna i musimy się z tym liczyć. Ja przez te lata szydełkowania korzystałam i korzystam z akrylu.
   Włóczki akrylowe mają swoje plusy:
*są łatwo dostępne - na rynku jest wiele włóczek akrylowych. Jedna firma potrafi mieć ich kilkanaście rodzajów, pod różnymi nazwami w zależności od grubości czy dodatków innych włókien,
*cena - cena włóczek akrylowych jest różna, aczkolwiek są o wiele tańsze od włóczek wełnianych czy bawełnianych. Jeśli ktoś kocha szydełkować, a nie może pozwolić sobie na droższe włóczki to uważam, że może postawić na akryl, zwłaszcza, że mamy na rynku dobre polskie akryle w przystępnej cenie. Najważniejsze jest wtedy by mieć radość z dziergania.
*kolorystyka - akryle mają bardzo szeroką gamę kolorystyczną od podstawowych kolorów, po neonowe i bardziej odważne, aż po melanże.
* wydajność - zależy od grubości nitki, aczkolwiek przeważnie są dość wydajne.
Oczywiście mają też swoje minusy, ponieważ tak jak pisałam wcześniej, akryle mają różne jakości i mogą się wyciągać czy mechacić, aczkolwiek utrzymanie ich w czystości nie jest kłopotliwe.
  Chciałabym Wam zaprezentować włóczki akrylowe, które używam, piorę (niektóre w pralce) i nic się z nimi nie dzieje i do których mam przekonanie.

1. Włóczka Kotek i Kocurek

www.allegro.pl

www.ceneo.pl

Są to produkty polskiej firmy Arelan. Z tym akrylem pracuję praktycznie od początku mojej przygody szydełkowej. Bardzo lubię te włóczki, ponieważ szydełkuje mi się nimi naprawdę dobrze.       Wykonywałam z tych włóczek poduszki, które normalnie piorę ręcznie i odwirowuję w pralce z użyciem siatek do prania. Nie mam problemów, żeby się mechacił, wyciągał czy powodował przebarwienia w połączeniach kolorystycznych.
  Motek Kotka to 100g = 300 m, szydełko 3-3,5, ale czasem używam nawet 4-4,5 jeśli chcę osiągnąć luźniejszy splot.
 Kotek występuje w bardzo bogatej gamie kolorystycznej. Jeden kolor może mieć kilka odcieni, ja tak kiedyś się nacięłam na fiolet, bo okazało się, ze wzrokowo był taki sam, a nieznanie się różnił. Dlatego najlepiej kupować po numerach zamieszczonych na metce.
Moje przykładowe prace z włóczki Kotek:








Jeśli chodzi o Kocurka, jest to włóczka cieńsza 100g = 520 metrom. Nitka jet bardziej włochata, ale miękka. Jest bardzo wydajna i ja wykorzystałam ją np. do wykonania chusty.




2. Włóczka Dora - Madame Tricote 


www.allegro.pl
                                                   
Jest to akryl Turecki, który różni się od Kotka tym, że nitka jest bardziej śliska i błyszcząca.
  Również lubię tę włóczkę, choć ma już mniejszą gamę kolorystyczną niż Kotek, ale dobrze się nią szydełkuje i dobrze utrzymuje w czystości. Z niej również wykonywałam poszewki na poduszki, które piorę na delikatnym programie w pralce i jak na razie nic mi się nie zabarwiło czy zmechaciło. Oczywiście po paru latach jakieś zmechacenie jest, ale nie wielkie i łatwe do pozbycia się. Jeden motek 100g = 250 m, a szydełko jakie używamy to 3-3,5.
  Włóczkę tę możemy wykorzystać do wykonania chust, poszewek na poduszki itp. Dostępna jest w ładnych kolorach i ma również wersję z metalizowaną nitką - Dora Sim.
 Przykładowe prace:


Dora Sim

Dora Sim

3. Włóczka Tango - Madame Tricote 

www.allegro.pl

Jest jedna z moich ulubionych, grubszych nitek. Mam zaufanie do tej włóczki, ponieważ tą włóczką wykonałam pierwszą moją w życiu narzutę:


Piorę ją w pralce w 30 stopniach,odwirowuję i naprawdę przez ponad 3 lata nic się z nią nie dzieje. Nie mechaci się, zachowała kolory i nie farbuje.
  Jest to grubsza włóczka, więc wydajność nam maleje, bo 100 g tej włóczki równa się 120 m, a używamy szydełka 6-8 mm. Ja przeważnie używam 7 mm. Choć jest dość trwała jedynie przy szydełkowaniu może być troszkę kłopotliwa dla początkujących, bo nitka czasem się rozdziela jak się wbije w jej środek szydełko, ale nie jest to bardzo duża wada. Ja z tej włóczki wykonuję również kominy i czapki. Oto moje przykładowe prace:





4. Włoczka Sweet Baby 

www.allegro.pl

Ta włóczka również jest produktem formy Madame Tricote. Lubię ją za te melanże, które pięknie układają się w robótkach.
  Ja wykorzystywałam ją głównie do czapek i chust dla dzieci, ale zdarzyło mi się wykonywać z niej również poszewki. Choć bardziej preferuję to pierwsze zastosowanie.
  Fajnie się pierze, ale trzeba wykorzystać woreczki do prania, bo inaczej może się jednak trochę mechacić. Jest miękka i przyjemna dla dzieci.
  Moja córka nosi komplety wykonane z tej włóczki i nic się z nimi złego nie dzieje jak na intensywne użytkowanie. Jest dość wydajne jeden motek 100 g to 350 m, a używamy szydełko 3-3,5. Przykładowe prace:




5. Włóczka Red Heart Baby Steps 

www.allegro.pl

Kolejna z moich ulubionych grubszych włóczek, która wspaniale nadaje się na wyroby dziecięce. Jest bardzo miękka i ma ładny połysk. Bardzo fajnie się nią szydełkuje, a nitka jest naprawdę porządna.
  Ja wykorzystałam ją do miękkich kocyków dla dzieci, ale również do poduszeczek jak i narzutki komunijnej dla córki, bo włóczka ta jest niezwykle przyjemna dla skóry i o dziwo bardzo ciepła. Jeden motek 100 g = 164 m, a więc z wydajnością średnio, ale tak to jest już z grubszymi włóczkami.
Przykładowe prace:




6. Akryle z włóczki Red Heart: Bella, Lisa, Baby

www.allegro.pl

Tutaj chciałam ogólnie napisać o włóczkach, które nie są drogie, ale dość fajne jakościowo.
W zależności od rodzaju są różnej grubości, kolorystyce i wydajności. Niektóre jak np. baby mają fajne kolorowe wstawki i nadają się na wyroby dziecięce. Włóczką Bella wykonałam m.in. pierwsze skarpety. Wykorzystywałam ją również do tworzenia Amigurumi. Trzeba przyznać, że przystępna cena za fajną jakość.



Nasza przygoda z akrylem na razie dobiega końca:). Dajcie znać czy korzystacie z włóczek akrylowych i czy macie jakieś swoje ulubione lub takie, które lubicie, a ja ich jeszcze nie znam:).
Pozdrawiam;)



21 komentarzy:

  1. Świetne przedstawienie tematu, właśnie zastanawiam się nad wyborem włoczki na narzutę i dzięki Tobie mam rozeznanie w temacie. Pozdrawiam 😀

    OdpowiedzUsuń
  2. Kasiu, masz rację, akryl wcale nie jest taki zły jeżeli używa się tego dobrej jakości. Robiłam z Kotka, Kocurka, Dory oraz Mimozy i wszystkie są naprawdę fajne. Wiadomo, że najlepsze są włókna naturalne, ale czasami to właśnie akryl jest niezastąpiony :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście włókna naturalne są najlepsze, zwłaszcza jeśli chodzi o odzież. Dziękuję za opinię;)

      Usuń
  3. Jeśli lubisz ten materiał to ok. Nie mam zamiaru Cię przekonywać.
    Dla mnie bynajmniej zawsze to będzie materiał "gorszej jakości". Niezależnie od tego czy szydełkuję, robię na drutach, piorę ręcznie czy w pralce. Zawsze się rozciąga i bronię się przed tym ile mogę. Wolę nie szydełkować z włóczek z domieszką akrylu nawet i rok. A zaoszczędzić na włóczkę bez akrylu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bynajmniej to nie to samo co przynajmniej.

      Usuń
    2. Każdy ma prawo do swojej opinii. Ja piszę post z mojej perspektywy i nikomu nic nie narzucam:).

      Usuń
  4. Najczęściej korzystam z Dory. A ostatnio zaipatrzylam się w Sweet babe ale firmy Alize i powstał piękny sweterek.

    OdpowiedzUsuń
  5. Prawda jest taka, że ile osób, tyle opinii. Najważniejsze jest podejście zdroworozsądkowe, bo nie wszystko co sztuczne jest złe i nie wszystko naturalne jest najlepsze. Jeśli chodzi o czysty akryl, robiłam z Himalaya Everyday i byłam baaardzo zadowolona. I ten polecam ;) O reszcie się nie wypowiadam, bo nie miałam w rękach.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo za opinię. Muszę wypróbować Himalayę, bo dużo osób ją sobie chwali. Ja miałam Everyday Big i faktycznie była świetna:)

      Usuń
  6. Są akryle i akryle ;) Do niektórych prac szkoda dawać jakieś szlachetne włókno, gdy wiadomo, że nie spełni swojej roli. Po co na przykład poszewka na poduszkę 100% wełny? Kogo będzie grzać?
    Domieszka akrylu w wielu włóczkach pomaga nadać nowych właściwości innym włóknom - jak chociażby bawełnie. No i obniża sam koszt. Ile powstało by amigurumi, gdyby nie Jeans od Yarn Art? Sporo mniej, bo kto kupowałby 100% bawełny? Nie ten koszt, nie ta wydajność.
    Ale już na ubrania, zdecydowanie włókna jak najbardziej naturalne ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście. Punkt widzenia jest różny w zależności od tego co kto lubi.Nie każdy też może używać niektórych włókien ze względu chociażby na uczulenie. Dziękuję bardzo za opinię;)

      Usuń
  7. Osobiście polecam jeszcze Czterdziestkę z Arelanu. W składzie ma 40% wełny i 60% acrylu, delikatny włos, jest miękka. Druty i szydełko 3-3.5 i 300 metrów w motku. Mam ten komfort, że mieszkam w Łodzi, gdzie Arelan ma swoją fabrykę i sklep, więc mogę na żywo wybierać we włóczkach.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super, przynajmniej masz towar z pierwszej ręki:) Dziękuję bardzo za opinię;)

      Usuń
  8. Pewnie, ze nie jest zły. Ja swoje ubrania robię z Kocurka, Kotka lub akrylu dziewiarskiego w szpulach. jest miękki i lekki. Ja jestem zadowolona.

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja lubię różne rodzaje włóczek. Akrylowe też, bardzo lubię Kotka :) W większości moich prac nie jest mi potrzebna wełna.

    OdpowiedzUsuń
  10. Kasiu czy mogłabyś się podzielić wzorem na pelerynkę komunijną? Oczywiście jeśli to nie problem, jeżeli masz go na komputerze. Bo jeżeli w gazetce to trudno, może coś innego znajdę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie, że się podzielę:) Przesłałam Ci na FB :)

      Usuń