Będę wdzięczna jeśli zostawisz po sobie ślad w postaci komentarza:)

niedziela, 31 marca 2019

Kolorowa serwetka

Kochani, ostatnimi czasy zamiast siedzieć w domu, każdą wolną chwilę spędzam na dworze. Po przeprowadzce na wieś chce chłonąć wiosnę w każdym momencie i staram się spędzać czas na spacerach lub na przydomowych pracach. Wszystko byle by być na świeżym powietrzu.
   Zwłaszcza, że na wsi życie budzi się na nowo: przyleciały bociany, wieczorami przelatują klucze żurawi, obudziły się motyle i żaby, a i roślinność poczuła wiosnę, bo wypuściła pąki, a żonkile pięknie kwitną w ogródku. Już nie mogę doczekać się kiedy zakwitną tulipany, choć chyba wyprzedzi je forsycja.


 Czując ten wiosenny powiew na karku, pomyślałam, że fajnie byłoby wydziergać jakąś wiosenną serwetkę, która już zacznie tętnić kolorami. Zastanawiałam się nad jakąś mandalą, ale na chowanie nitek po zmianie kolorów jakoś mało czasu, a ma być szybko i praktycznie, bo czasu ostatnio mało.


 Przypomniało mi się, że w moich zapasach leżakuje moteczek włóczki Alize Bella Batik w melanżowym połączeniu kolorów. Przez długi czas nie miałam pomysłu na niego, ale oto podczas porządków w gazetkach natknęłam się na wzór na serwetę w Wenie Design i szybciutko powstała taka kolorowa serweteczka.


   Jest to cudowna bawełna w pięknie przechodzących odcieniach, która idealnie nadała mi się na ten projekt. Moje pragnienie wiosennej serwetki zostało zaspokojone, a oko cieszy się już radosnymi kolorami, ale mandali i tak nie odpuszczę i muszę wyszukać jakiś fajny wzór:).


Tymczasem pozdrawiam i życzę miłej niedzieli:). 

niedziela, 10 marca 2019

Wróżka Zębuszka

Za czasów mojej młodości zęby po prostu wypadały lub wyrywało się je za pomocą nitki, drzwi czy starszego brata. W czasach Reksia, Bolka i Lolka czy Misia Uszatka chyba nie słyszało się o tak ważnej postaci o której istnieniu dowiedziałam się, gdy stałam się mamą:). 
  Drodzy Państwo przedstawiam dziś osobę wyjątkową i jedyną w swoim rodzaju, pogromczynię mlecznych zębów i źródło dochodów dla naszych małych pociech. Oto nikt inny jak Wróżka Zębuszka:). 


     Wróżki zawsze kojarzyły mi się z czymś przyjemnym i miłym. Dlatego gdy tylko w angielskiej literaturze pojawiła się książka "Unicorns, Dragons and More Fantasy Amigurumi" wiedziałam, że muszę ją mieć. Tak właśnie trafiłam na wzór, przesłodkiej Wróżki Zębuszki, która przynosi dzieciom tyle radości. 


  Wróżkę wykonałam z włóczki Drops Loves You, którą uwielbiam używać do tego typu wyrobów. Ostatnio gdzieś na grupie Facebook'owej spotkałam się z opinią, że ciężko się nią robi, bo nitka lubi się rozwarstwiać. Owszem czasem się tak dzieje, ale żeby tego uniknąć, trzeba dobrze dobrać szydełko, ponieważ w momencie gdy użyjemy za małe szydełko, faktycznie haczyk wchodzi w nitkę i ta ma wtedy tendencję do rozwarstwienia. Ale wierzcie mi to nie jest naprawdę duży problem, więc ja tę włóczkę jak najbardziej polecam. 
  Wróżka oczywiście musi posiadać pełne wyposażenie, a więc: skrzydełka, nienaganną fryzurę, ozdobę ze włosach w kształcie korony no i oczywiście najważniejsze: mleczny ząb. 



A czy Wy wierzycie we Wróżkę Zębuszkę? :)