Będę wdzięczna jeśli zostawicie komentarze ze swojej wizyty:)

sobota, 29 sierpnia 2015

Sierpniowy przegląd prasy szydełkowej cz. 2

Koniec miesiąca i zarazem koniec wakacji zaowocował nam trzema fajnymi numerami gazetek:
1. Sabrina Robótki Extra - Szydełkowe serwetki - myślę, że jeśli lubicie serwetki to musicie do tego numeru zajrzeć, ponieważ gazetka obfituje w fajne wzory szydełkowe. Znajdziecie w gazetce wzory na ciekawe serwetki z wykorzystaniem pęczków, serwetki i zawieszki z motywem muchomora czy serwetkę w kolorze jeżynowym a także na serwetki wykonywane techniką filetową. Mnie najbardziej urzekły sercowe układy czyli serwetki z sercem w roli głównej, jedną z nich możecie zobaczyć na okładce. Znajdziecie również wzór na ozdobienie poduszki. 

(zdj. bpv.pl)

2. Diana Robótki Extra - Szydełkowe chusty - prawdziwa gratka dla wielbicieli szydełkowych chust czyli coś dla mnie:). W numerze znajdziecie wzory na 10 chust, wykonywanych włóczkami o różnej grubości - od cienkich po grube. W tym numerze znajdziecie również przydatne wskazówki dotyczące wykonywania chust. 

(zdj.bpv.pl)

3. Mollie potrafi - przyszła kolej na kolejny numer dwumiesięcznika Mollie potrafi. Ten numer w odróżnieniu od poprzedniego zawiera kilka pomysłów na szydełkowe rzeczy. Znajdziemy wzory na szydełkowego hamburgera (gwiazda z okładki:)), szydełkowe koszyczki na doniczki do powieszenia, koszyk z szydełkowych kwadratów, narzutę z szydełkowych fal, serwetkę z kwadratów. Poza tym znajdziemy wzory na szydełkową biżuterię i ozdobne kołnierzyki, pomysły na farbowanie koszulek, wykonanie namiotu, krawatów w stylu vintage, sakwy na rower, ale to tylko co ciekawsze pomysły, bo w tym numerze znajdziecie ich o wiele więcej:) 

(zdj. ulubionykiosk.pl)

środa, 26 sierpnia 2015

Turkusowy duet

Niestety wakacje dużymi krokami zbliżają się do końca, a żeby nie było, że w nie próżnowałam, to przedstawiam Wam turkusowy duet. Te dwie serweteczki wykonałam na potrzeby zmian jakie niedługo pojawią się w moim domu z tym właśnie kolorem w tle;) Są to dopiero drugie kwadratowe serwetki jakie robiłam w życiu, ale strasznie cieszą moje oko. Biały środek wykonany jest z kordonka Maxi, a brzeg turkusowym kordonkiem Garden z metalizowaną nitką. Do wykonania całości użyłam szydełka 1,5. Uwielbiam dwukolorowe serwetki, a w tej najbardziej podoba mi się turkusowy brzeg. Uważam, że zawsze kolor przełamuje nudę, a jest jednocześnie fajnym akcentem, który podkreśli wystrój naszego domu. Szydełkowanie tych serwetek okazało się bardzo przyjemne, szybkie i nietrudne, a efekt jaki jest każdy widzi;) Na marginesie mogę się pochwalić, że skończyłam narzutę, którą robiłam prawie od dwóch miesięcy, efekty oczywiście wkrótce:) Pozdrawiam:) 







niedziela, 23 sierpnia 2015

Sierpniowy przegląd prasy szydełkowej

Co prawda za dnia słoneczko za oknami, ale wieczorem niestety czuję już na karku oddech jesieni:) A tymczasem w ten chłodny wieczór, napiszę Wam krótko, co możecie znaleźć w kiosku:)
1. Moje Robótki 5/2015 - numer zaciekawił mnie serwetką z okładki, która ma w sobie to "coś":) Ale przyznam szczerze środek też mnie zaskoczył ślicznym obrusem na okrągły stół, więc jeśli taki posiadacie musicie mieć ten numer. Jest to wzór na delikatny motyw z listkami, ale bardzo uroczy w swej prostocie. Oprócz tradycyjnych obrusów i serwetek, znajdziemy też serwetki o ażurowych splotach i nie koniecznie klasyczne.


2. Mała Diana lubię szydełkować 4/2015 - ten numer jeszcze nie jesienny, ale z pomysłami na chłodniejsze wieczory. Znaczną część tego numeru zajmują ażury. Znajdziemy tu nie tylko sweterki i bluzeczki na ramiączkach, ale także wzory na spódnice, sukienki, torbę czy chusty. Ten numer podsuwa nam również fajne pomysły na bolerka, a także fajny pomysł na wykorzystanie dużych kwadratów do stworzenia czegoś w rodzaju długiego topu/tuniki.
 
3. Sabrina Robótki 4/2015 - jak Sabrina to oczywiście wzory na śliczne serwetki, ale nie tylko. Znajdziecie w niej również sposób na ozdobienie pojemnika na chusteczki czy przybory toaletowe. Wzory na serwetki zarówno ażurowe jak i filetowe w różnych kształtach i rozmiarach. Osobiście mi się najbardziej podoba się serwetka z tytułowej strony w środkowym okienku na dole:) 


4. Robótki Ręczne 7-8/2015 - to przede wszystkim klasyki, ale czasem zaskakując. Podobają mi się motywy z kwiatami, które pojawiają się w tym numerze. Naprawdę ładne schematy elementów z których możemy naprawdę zrobić piękne rzeczy. Poza tym wzory na obrusy i bieżniki. Jeśli chodzi o bieżnik, to mamy tu naprawdę fajny wzór, który możemy dopasować do długości naszego stołu. 



5. Szydełkowanie - Ażurowe sploty - 4/2015 - no i ten numer pachnie nam już jesienią. Utrzymany w kolorach jesieni, z serwetkami z ażurowymi splotami, ale nie tylko. Bardzo podoba mi się ten numer, może dlatego, że bardzo lubię kolory jesieni. W tyn numerze, oprócz wzorów na śliczne serwetki w kolorze pomarańczu, beżu, brązu i żółtego znajdziecie również pomysły na jesienne dodatki w postaci liścia kasztana i kasztanów, kwiatów, dyni itp. Uważam, że ten numer jest dość ciekawy i naprawdę warty obejrzenia. ;)




To by było na tyle na dziś;) Ja nadal jestem w trakcie kończenia narzuty. Na szczęście już mi nie wiele zostało:) 
Pozdrawiam:)



piątek, 21 sierpnia 2015

Czerwone buciki

Po wakacyjnym szaleństwie czytaj: odpoczynku i leżeniu na hamaku:), czas wrócić do rzeczywistości i brać się za robotę. Robienie narzuty w trakcie urlopu tak mnie rozgrzało dodatkowo w te upały, że na razie odłożyłam ją na chwilę i w między czasie powstały dwie serwetki, a trzecia się kończy. Efektem mojej pracy będę mogła wkrótce się pochwalić. Obecnie czekam na paczuszkę moich zapasów z fajnej hurtowni, którą za pewnie znacie - kamart.net - z bardzo przesympatyczną Panią właściciel. Zamówiłam trochę różności, czekam zwłaszcza na Kotka w fajnych kolorach, na którego mam już kolejny projekt w głowie i nie mogę się doczekać na jego realizację:). A wracając do sedna chciałam przedstawić Wam buciki jakie wykonałam o tej porze rok temu szykując się na przyjęcie nowego członka rodziny. Mały Kubuś, który jest właścicielem tych bucików, a który jest synem mojej siostry już wkrótce skończy pierwszy roczek:) To właśnie dla tego małego człowieka zostały stworzone te buciki z włóczki Dora, za pomocą opisu z gazetki Mollie potrafi. Niestety to jest jedyne zdjęcie, które posiadam, może trochę nie wyraźne, bo wykonane telefonem, a na bucikach był jeszcze guziczek w kształcie piłki nożnej, ale i bez tego są słodkie:) Prawda? :)



poniedziałek, 17 sierpnia 2015

Jarmark Jagielloński czyli wpis powakacyjny:)

Gwar ludzi, różne dźwięki dobiegające do naszych uszu...z jednej strony skrzypce, z drugiej dudy, z trzeciej ludowe dźwięki, to nie nie jest żadna cudowna magia... to po prostu magia Jarmarku Jagiellońskiego jaki co roku odbywa się w Lublinie w okolicy 15 sierpnia. W tym roku była to już 9-ta edycja tego wydarzenia,na którym nie wyobrażam sobie, żeby mogło mnie nie być. Niestety nie byłam w stanie w tym roku uczestniczyć w wielu wydarzeniach tego Jarmarku, ale cieszę się, że chociaż jeden dzień był mój. Uwielbiam Lublin, to miasto gdzie spędziłam kilka lat studiując farmację. Pamiętam jak spakowałam plecak z papierami, nigdy wcześniej nie widząc tego miasta i to jak za pierwszym razem pokochałam to miejsce. Na szczęście życie pokierowało mną tak, że mogłam tam być na co dzień i studiować. Co roku powracam do Lublina, ale przede wszystkim robię wszystko by być na Jarmarku, na który pierwszy raz zabrał mnie mój mąż. Bardo lubię i cenię sobie  rękodzieło w każdym wydaniu, a takie możemy zobaczyć na Jarmarku. Wycinanki, bibułowe pająki, ceramika, wiklina, kowalstwo, szydełkowanie, haftowanie, szycie, tradycyjne jedzenie to tylko część czym częstuje nas to wydarzenie. Możemy pooglądać naprawdę mistrzostwo nie tylko polskiego rękodzieła, ale także od naszych wschodnich sąsiadów i nie tylko. Można też spróbować wschodnich smaków, a nawet kupić tradycyjne sery, sękacze, ciastka, nalewki, wędliny, chleby po prostu co dusza zapragnie. Na każdym Jarmarku odnajduję coś nowego i wyjątkowego. Uwielbiam również ten gwar, uśmiech ludzi, wystawców z którymi nawet trochę po polsku trochę w innym języku, można porozmawiać i zapytać o ich pracę, a nawet samemu spróbować tworzyć, ze słomy, bibuły, malować itp, a także posłuchać muzyki z innych stron świata. Ja zawsze wyczekuję na mój ulubiony zespół Holloenek Hungarica, ten węgierski zespół potrafi rozruszać każdego do zabawy, samemu czerpiąc z tego radość. Przedstawiam Wam zdjęcia, dzięki którym mam nadzieję, choć na chwilę poczujecie klimat tych wydarzeń:) Niestety część zdjęć wykonywałam telefonem i są gorszej jakości, bo niestety aparat mi się w trakcie rozładował, ale postaram się w postaci fotorelacji trochę opowiedzieć co można było zobaczyć. Przyznam szczerze będąc tam zamarzyło mi się kiedyś mieć tam swój własny kramik, może kiedyś osiągnę  taki poziom:))))

W Bramie Krakowskiej zawisł ogromny i kolorowy pająk. Pięknie kręcił się pod wpływem wiatru. 



Jak Jarmark to nie może zabraknąć złotej, wielkiej kury, która przemierza stare miasto z głównym wodzirejem Jarmarku na jej grzbiecie. 




Można było pograć w różne gry m.in. takimi osobliwymi szachami. 





Drewniane zabawki? Jestem na tak!



Uwielbiam wiklinę, nie omieszkałam zakupić chociaż jednego koszyczka. Będzie odpowiedni na kordonki:) 











Kotek po prawej jest już w moim posiadaniu:)














Piękne tkane i nasze Polskie;)



Nauka gry na okarynie okazuję się trudniejsza niż sam wygląd instrumentu, przekonał się o tym mój mąż i moja córka:)


Palestyńskie wyroby



Nasza polska frywolitka














Piękne wyroby z koralików, naprawdę skradły moje serce:) 




Hafty na odzieży, naprawdę oryginalne i nadające zwykłej bluzce wyjątkowości. 



Wyroby z lnu m.in. worki na chleb. 





Wydłużone życie dla kwiatów;) 


Nawet z liści kolb kukurydzy, po odpowiedniej obróbce można zrobić pożyteczne i użytkowe rzeczy, a także ozdoby.




Stemple




W Polaku męstwo, siła, byle tylko trzeźwość była;)





Muszki dla panów:)


Oryginalna biżuteria


Uwielbiam ceramikę, różnego rodzaju naczynia i ozdoby. Na Jarmarku naprawdę było na co popatrzeć. 




Zawsze fascynowało mnie jak oni to robią, że wychodzą takie piękne wzory wycinanki. 



Kowalstwo artystyczne 





Wyplatanie koszy - łatwizna;) 




Osobliwa ceramiczna biżuteria. 


Trzeba mieć talent żeby tak malować, na żywo wyglądało to przecudnie. 


Jeśli ktoś posiada talent, ze zwykłego drewna potrafi wyciągnąć piękno. 



Słoneczne słoneczniki w słoneczny dzień:) 







Prawie jak prawdziwe. 







Baran z siana


Piękna szydełkowa serwetka z moimi ulubionymi ananaskami. 





Nie na moją cierpliwość, ale podziwiam talent tych, którzy potrafią robić takie cuda z wydmuszkami. 







Znajome szydełkowe kurki:) 


Choć lato w pełni to i znalazł się nawet świąteczny akcent:) 



Szydełkowe obramowanie i serwetka czy obrus zyskują klasy. 


Po prostu piękne! Nic dodać nic ująć:)


Ciekawe czy wiecie co to za instrumenty??? Mnie samą zaskoczyło jak się dowiedziałam co to jest. To są gazofony wytwarzane z butli gazowych. Wycięcia to klawisze, które po uderzeniu w nie pałeczką wydają bardzo delikatne dźwięki. 




Szydełkowe maskotki


Koziołek to nie tylko Matołek, ale i w herbie Lublina zagościło to sympatyczne zwierzę. 



Niecodzienny dziś już widok:) 




Piękny obrusik w klasycznej bieli. 







Na koniec mała niespodzianka, udało mi się nagrać filmik mojego ulubionego, jarmarcznego zespołu, żebyście mogli poczuć choć trochę klimat tego o czym opowiadam. Jak widać zespół również świetnie się bawił, a do grania wykorzystuje naprawdę wszystko. Poznajcie Holloenek Hungarica. 



Mam nadzieję, że chociaż przez chwilę poczuliście klimat tego miejsca:) 
Pozdrawiam
Lady with crochet