Będę wdzięczna jeśli zostawicie komentarze ze swojej wizyty:)

czwartek, 16 listopada 2017

Jeszcze jesienna serwetka

Kochani, choć ranki zaczynają być coraz chłodniejsze i już na karku czujemy oddech nadchodzącej zimy, to mimo wszystko nadal mamy jesień i możemy korzystać z szydełkowych jesiennych inspiracji.
   Dlatego ja chciałabym Wam dzisiaj zaprezentować trójkolorową serwetkę, która jest połączeniem naturalnej, surowej bieli z jesiennymi kolorami brązów.
  Do wykonania tej serwetki wykorzystałam kordonek nowosolski, który jak już kiedyś pisałam, chyba nigdy się kończy. Wzór pochodzi z jednej z gazetek szydełkowych i dzięki zastosowaniu wielu zwartych i wypukłych wzorów otrzymuje się fajny efekt. Kordonek nowosolski nadaje jej fajnego jesiennego wyglądu, a kolory kojarzą się nam z tą porą roku, bo przecież brąz jest jednym z głównych jej kolorów.
  Mi zawsze brąz kojarzy się z kasztanami, różnymi odcieniami brązów na jesiennych liściach, z przejrzałymi już żołędziami, które z zielonych robią się właśnie brązowe.
  Ogólnie mówiąc ten kolor, choć może jest w tym sezonie najmodniejszy, to ja lubię po niego sięgać. Czekoladowe, jasne czy bardziej nugatowe brązy, bo brąz nie jedno ma imię, zawsze mi się kojarzył z czymś ciepłym i przyjemnym.
  A jaka jest Wasza opinia na temat brązu? Choć teraz panuje wszechobecna szarość i biel, macie jeszcze sentyment lub miejsce na ten kolor w swoich robótkach?
Pozdrawiam:)




piątek, 10 listopada 2017

Koń Karol

Coraz bliżej święta krzyczą do nas reklamy i wystawy sklepowe. W sumie nie ma co z tym polemizować, bo co prawda, to prawda. Za miesiąc już będziemy po Mikołajkach, a za niespełna półtorej miesiąca już będziemy mieli święta. 
  Nie ma się co oszukiwać i zacząć myśleć o świątecznych prezentach. Ja przez ostatnie lata myślę o nich wcześniej i jak znajdę coś fajnego co by się nadawało na prezent po prostu to kupuję. Ma to swoją dobrą stronę taką, że nie muszę myśleć o wszystkich w jednym czasie i wymyślać co kupić, a drugi plus to rozłożenie finansów w czasie:). 
  Ja w tym roku postanowiłam zrobić kilka szydełkowych maskotek, które może komuś się spodobają i chcieliby je podarować komuś bliskiemu. Na pierwszy rzut taki o to konik, który nie wiem dlaczego, ale zyskał imię Karol, bo takie imię jakoś mi do niego pasowało. 
   Wzór pochodzi z gazetki Zoomigurmi. Jest to gazeta pisana w języku angielskim, ale dziękuję wszystkim tym, którzy potrafią tłumaczyć angielskie skróty i zamieszczają słowniczki w internecie. Wzór nie należ do prostych, ale i nie jest bardzo skomplikowany. Wykonuje się tutaj dość sporo elementów, które trzeba ze sobą połączyć. Najbardziej podobają mi się w nim detale jak derka, siodło czy wodze. 
  Nie chce być samochwałą, ale jestem bardzo dumna z tego konika i jest to chyba mój najbardziej skomplikowany projekt amigurumi jaki wykonywałam. Nie zraził mnie on do tej techniki, mimo mojego wcześniejszego uprzedzenia. Co tu dużo mówić wpadłam w tę dziedzinę po uszy i lubię dziergać te maskotki. Mam nadzieję, że konik zyska Waszą sympatię. 
A czy Wy już myślicie o świątecznych prezentach i o świątecznych porządkach?
Pozdrawiam serdecznie:) 





środa, 8 listopada 2017

Melanżowa chusta z pomponami

Od dłuższego czasu byłam posiadaczką dwóch moteczków włóczki Red Heart Baby.
  Jest to bardzo miła w dotyku włóczka, dość cienka, ale bardzo delikatna. Podczas poszukiwania weny co by tu zrobić, wpadła mi ta włóczka w ręce i stwierdziłam, że jej czas leżakowania się skończył i trzeba ją jakoś wykorzystać.
   Czasami z włóczkami jest jest jak z dobrym winem:). Im dłużej leżakuje tym na lepszy projekt się ją później wykorzysta. Ja postawiłam w tym przypadku na chustę dziecięcą, która uważam, że wyszła bardzo fajnie. Podoba mi się w tej włóczce wkomponowanie kolorowych akcentów, które układają się równomiernie co daje ciekawy efekt.
   Wzór jest bardzo prosty w wykonaniu. Składa się praktycznie z samych słupków i oczek łańcuszka. Robótkę zaczyna się od rogu i sukcesywnie się ją powiększa.
 Tradycyjnie też musiałam wymyślić jakiś dodatek, bo sama chusta nie miałaby takiego uroku. Byłaby po prostu trójkątną chustą. Wykonałam więc dwa pomponiki, które umieściłam na sznureczku i zaczepiłam na środku chusty. W każdym momencie sznureczki można odwiązać.
  Jestem zaskoczona jak fajna jest ta włóczka i jak fajnie nadaje się na wyrobu dziecięce. Możemy wykonywać z niej rzeczy dla niemowlaka, bo nie będzie drażnić skóry dziecka. Fanie będzie prezentowała się w prostych jak i bardziej skomplikowanych ściegach. Podobają mi się również wyroby wykonane tą włóczką na drutach.
  Chusta znalazła swoje miejsce na Srebrnej Agrafce, więc jakby ktoś był chętny zapraszam;).







niedziela, 5 listopada 2017

Świąteczne inspiracje 2017

Myślę, że już najwyższa pora poddać się świątecznym przygotowaniom jeśli chodzi o szydełko i ogólnie pojęte rękodzieło. Jak widomo fajne rzeczy potrzebują trochę czasu na ich stworzenie, a że większość z nas w międzyczasie pracuje, trzeba o świętach myśleć z wyprzedzeniem:).
   Sklepy już zaczynają nas atakować świątecznymi wystawami i ozdobami, nie dając nam chociaż na chwilę zapomnieć, że czas szybko płynie, a zeszłoroczna Wigilia była jakby wczoraj.
  Dlatego dziś zapraszam Was na garść inspiracji, może pobudzą Was do tworzenia własnych świątecznych dzieł:).

Piernikowa chatka w wersji szydełkowej. Bardzo fajnie może stać się elementem świątecznej dekoracji.

https://pl.pinterest.com/pin/1477812358440262/
W chatce mogą mieszkać świąteczne gnomy:)

https://pl.pinterest.com/pin/276408495863188865/
https://pl.pinterest.com/pin/363595369907782
Przydałaby się również fajna choinka:

https://pl.pinterest.com/pin/450008187756782048/
https://pl.pinterest.com/pin/273312271120880303/

https://pl.pinterest.com/pin/110338259599355588/

No i oczywiście świąteczne symbole:

https://pl.pinterest.com/pin/52284045658247938/
https://pl.pinterest.com/pin/491033165606133369/
https://pl.pinterest.com/pin/AVNUBPyCX1sdWcLT2A9ax1zrBYLyCSkaGRMLXkAUC8M_d5ptmNk6r5A/
https://pl.pinterest.com/pin/AVuHvL6rPfQUnckQJsIIr_bPS-jVLTn7JOO_EMoq3OPd19MM__YzaZ8/

https://pl.pinterest.com/pin/435723332683228007/

https://pl.pinterest.com/pin/505529126907888382/

https://pl.pinterest.com/pin/115264071688996215/
Mam nadzieję, że inspiracje Wam się podobają. Powiedzcie śmiało, co najbardziej skradło Wasze serca:).
Pozdrawiam:)

wtorek, 31 października 2017

Sowia zawieszka

Sowy są bardzo wdzięcznym tematem jeśli chodzi o rękodzieło. Bardzo często osoby szydełkujące sięgają po sowie wzory, ale i stanowią one inspirację dla innych twórców. Sowy może spotkać haftowane, malowane czy jako wzór na kubkach, biżuterii, odzieży, dodatkach do domu itp.. 
  Osobiście uwielbiam temat sów i sama jestem posiadaczką figurek czy rzeczy z tym motywem. W mojej kolekcji znalazły się nie tylko sowy szydełkowe w postaci zawieszek, maskotek czy koszyczka, ale i posiadam sowy drewniane, namalowane na lnianych woreczkach do przechowywania np. grzybów, kubki z sową, tapetę czy sowią lampkę. 
  Jakby nie było sowa mimo, że w przyrodzie jest to drapieżnik, w domu kojarzy nam się dobrze i sympatycznie. 
  Dziś postanowiłam zaprezentować Wam zawieszkę sowę. Kiedyś pokazywałam Wam podobną, ale w innych kolorach. Wzór jest dość znany i fajny do szydełkowania, zwłaszcza, że nie ma w nim nic skomplikowanego. Myślę, że jest tak fajny, że nawet osoby nie przepadające za wzorem ananasów, przeboleją je w tym schemacie. 
  Sowę wykonałam z kordonka nowosolskiego, który mam wrażenie nigdy się kończy, bo ciągle staram się go wyrabiać, a od chyba dwóch lat jeszcze nie wykończyłam żadnego motka do końca:). 
Dodam jeszcze, że sowę usztywniłam tradycyjnie na żelatynę.
 Sowa szuka nowego właściciela, więc jeśli ktoś byłby zainteresowany, może się ze mną skontaktować lub zajrzeć na Srebrną Agrafkę. 
A jakie są Wasze sowie przygody? Piszcie śmiało:)
Pozdrawiam, a jutro podróżujcie bezpiecznie. 
 

niedziela, 29 października 2017

Biżuteria z hematytów

Nie wiem dlaczego, ale bardzo lubię hematyty. Widzę w nich naturalność, a że na rynku dostępne są różne ich formy, tym bardziej zachęca mnie to do tworzenia z nich biżuterii i łączenia ich z materiałami o innych strukturach czy połysku. 
   Kiedy zaczęłam czytać o właściwościach hematytów trochę zaczęły mnie intrygować. Dlatego dziś chciałabym Wam trochę o nich opowiedzieć. 
  Nazwa hematytów wywodzi się od greckiego słowa haema- krew, a słowo haimatites to krwisty, co nawiązuje do czerwonego zabarwienia po sproszkowaniu tego minerału. Minerał ten to nic innego jak tlenek żelaza(III). 
  Z tego też może wywodzić się oddziaływanie tych minerałów na organizm Uznaje się, że wpływają one pozytywnie na krew: jej wytwarzanie, krwiobieg czy tamowanie krwawień, a także ułatwiają wchłanianie żelaza. Poza tym, wpływają na regulację ciśnienia, nadmierne skurcze mięśni czy choroby pęcherza i kręgosłupa. 
  Podobno wpływają również na naszą sferę psychiczną, bo hematyty budzą radość życia, dodają odwagi i umacniają wolę, co brzmi moim zdaniem dość interesująco. 
  Hematyty mogą być zabarwione na kolor złoty lub mogą opalizować w różnych kolorach. Ja w tworzeniu biżuterii wykorzystałam różne formy, bo zarówno koraliki kuliste, kostki czy w kształcie misia, a także hematyty błyszczące i matowe. Oto kilka propozycji, które tradycyjnie czekają na swojego właściciel:). 
  Dajcie znać czy nosicie hematytową biżuterią i czy faktycznie ma takie wspaniałe właściwości:). 


Matowe i błyszczące hematyty oraz zielone, satynowe koraliki.  

Hematytowy miś i opalizujące kostki. 



Hematyty ze złotym połyskiem. 


Hematytowe sówki. 




Hematytowa sówka i opalizujące kryształki. 

Hematytowa sówka i opalizujące kryształki. 



piątek, 27 października 2017

Kolorowa chusta dla dziewczynki

Kolorowa chusta wykonana jest z bawełny w pięknych melanżowych kolorach jak i z użyciem klasycznej bieli. Do jej wykonania użyłam włóczki Alize Bella.
  Włóczka ta jest bardzo fajną bawełną, a najbardziej z niej lubię właśnie melanże, ponieważ nitka pięknie przechodzi z jednego koloru w drugi, co przekłada się na efekt wizualny wykonanej pracy. Kolejną zaletą tej włóczki jest jej dobra jakość, a że jest to bawełna również trwałość. Bawełna użyta w tej chuście jest bardzo przyjemna dla skóry i nie jest ostra. Dzięki niej szyja na pewno nie zmarznie.
  Posiadałam w domu jeden motek melanżowy i jeden biały, a że idą jesienne chłody, pomyślałam, że fajnie byłoby zrobić chustę dla młodej damy. Skorzystałam z wzoru na chustę wirus, który ma tę zaletę, że melanżowe włóczki dość dobrze w nim się układają i fajnie wyglądają. Dzięki białej obwódce, kolory ładnie uwydatniają się i odcinają się od brzegu, a całość nie jest nudna.
   Chusta obecnie czeka na małą właścicielkę, więc jeśli bylibyście zainteresowani tą chustą zapraszam do kontaktu ze mną lub na stronę Srebrna Agrafka.
Mam nadzieję, że chłodniejsze ranki i wieczory nie są Wam straszne, a i pochwalcie się jakie to szydełkowe wyroby chronią Was przed zimnem:).
Pozdrawiam ciepło i serdecznie:)