Będę wdzięczna jeśli zostawicie komentarze ze swojej wizyty:)

Szydełkoporady

Alize Bella 


https://pl.pinterest.com/pin/569916527828400611/

Alize Bella jest produktem pochodzącym z Turcji. W składzie jest to 100%-owa bawełna . Przyznam szczerze, że bardzo polubiłam tę włóczkę, ponieważ dość przyjemnie się z nią pracuje. Jest to idealna włóczka na wiosenno-letnie wyroby (bluzki, tuniki, lżejsze czapeczki), produkty dla dzieci jak i do amigurumi. 
  Sprzedawana jest w motkach 50 g co równa się 180 metrom nitki. Występuję wielu kolorach, a także w ładnych melanżach, które pięknie przechodzą kolor w kolor. W dotyku nitka jest sztywniejsza niż w innych włóczkach bawełnianych jak np. w Camilli i jest bardziej szorstka. 
  Można ją prać w 30 stopniach i spokojnie prasować, zachowując odpowiednią temperaturę 
żelazka ( jedna kropeczka). 
  Używamy do niej szydełka 1-3. Wyroby z tej włóczki prezentują się bardzo ładnie i mają piękne wyraziste kolory. Jedynym mankamentem jest to, że czasem nitka rozdziela się, więc trzeba uważnie łapać ją szydełkiem. Jest to mały minusik, więc spokojnie można na niego przymknąć oko:). Włóczka bardzo fajna i godna polecenia:) 


Kabaret Elian


źródło: http://www.wloczka-elian.pl/woczka-elian-kabaret

Elian Kabaret to akrylowa włóczka produkcji naszego czeskiego sąsiada. Jest bardzo miękka w dotyku i wytrzymała. Świetnie nadaje się na wyroby zimowe - swetry, skarpety, czapki itp. Ja osobiście wykonywałam z niej czapkę i uważam, że jest na to idealna. Bardzo podobają mi się jej melanżowe kolory, które są ładne i wyraźne, a dzięki połyskowi produkty z tej włóczki są naprawdę ładne. Mimo, że jest to ciepła włóczka jest naprawdę lekka. Sprzedawana jest w motkach 100 g co równa się ok. 154 cm. Nadaje się na większe rozmiary szydełek 5,0-6,0. Nie jest bardzo popularną włóczką, ja zakupiłam ją w Polimexie i od razu mi się spodobała. O ile dobrze pamiętam zapłaciłam za motek 10 zł. Jeśli ją jeszcze spotkam to na pewno ją kupię:) 


Kordonek Daphne 


(zdj. basior.com.pl)

Kordonek Daphne jest produktem tureckiej formy Madame Tricote. Jest to kordonek bawełniany, który sprzedawany jest w motkach 50-cio gramowych co równa się 282 m. Używamy do niego szydełka 1,5-1,75. Mam bardzo pozytywne wrażenie, bo tym kordonku, ponieważ naprawdę bardzo fajnie i przyjemnie się nim szydełkuje. Nitka jest grubsza niż w np. kordonku Kaja i bardziej sztywniejsza. Można by było ją porównać do Maxi, aczkolwiek mam wrażenie, że też jest nieco grubsza i od niego.  Wykonywałam tym kordonkiem serwetkę i fajnie mi się nim szydełkowało, ponieważ nitka nie rozdwaja się, a fanie poddaje się szydełku:)  kordonek Daphne możemy dostać w niezbyt szerokiej kolorystyce, ponieważ widziałam go dostępnego tylko w kolorach beżu i ecru oraz czarny. Ja miałam do czynienie z kolorem ciemnego ecru i naprawdę serwetka w tym kolorze prezentuje się bardzo ładnie. 


Kordonek Muza


                              ( zdj. allegro.pl)

Kordonek Muza jest produktem naszej rodzimej firmy Ariadna. Jestem z niego naprawdę bardzo zadowolona. Kordonek ten jest wykonany z bawełny merceryzowanej najwyższej jakości i to widać po ładnej, gładkiej i błyszczącej nitce. Mimo, że preferuje raczej grubsze kordonki, ten przypadł mi do gustu. Nitka raczej się nie rozdwaja, choć czasem gdy przerabia się ją drugi raz może się zdarzyć, że nitka trochę się rozdwoi, ale raczej jest jednolita na całej długości. Ładnie się usztywnia. Wyroby z tego kordonka można prać w temperaturze 60 stopni. Szydełkuje się nim łatwo i przyjemnie, a stu gramowe motki są naprawdę bardzo wydajne. Nadaje się do wykonywania serwetek, firanek, koronek itp. Mamy dwa rodzaje Muzy: 10 (30 tex x6) = 525 m oraz 20 (30 tex x 4) =830 m. Producent zaleca używanie szydełka w granicach rozmiaru 1,0, ja szydełkowałam 1,25 i nie było mi źle. Jeśli chcecie żeby wasze robótki wyglądały naprawdę elegancko i zależy Wam na dobrej jakości, to polecam Wam ten kordonek. Gdybym miała porównać go do Maxi, to różnica jest taka, że w Muzie nitka jest nieco bardziej wiotka no i jest mniejsza kolorystka, W ofercie mamy 8 kolorów głównie w odcieniach bieli, ale znajdziemy też czerń i czerwień. Podsumowując, kordonek godny polecenia. 

Everyday Big



Włóczka Eeveryday Big jest produktem tureckiej firmy Himalaya. Jest to włóczka akrylowa posiadająca cenną właściwość nie mechacenia się czyli "anti-pilling".Jak dla mnie w dotyku jest rewelacyjna - miękka i przyjemna. Dlatego użyłam jej do wykonania komina dla mojej córki. Jej kolejną zaletą jest to, że nie uczula, więc jest bezpieczna dla dzieci. Nitka jest dość gruba, dlatego używamy do niej szydełka od 6 wzwyż, ale za to efekty pracy widać bardzo szybko. Nadaje się zarówno na ciepłe ubrania, ja od razu jak ją dotknęłam wyobraziłam sobie cieplutki i przyjemny sweterek, ale możecie również użyć tej włóczki do wyrobu toreb, kocyków, czapek czy dywaników. Polecam ją z czystym sumieniem ponieważ praca taką włóczką to sama przyjemność, a jej delikatny połysk nadaje rzeczą naprawdę ładny wygląd. (zdj. allegro.pl) 


Kordonek nowosolski




Kordonek nowosolski jest naszym rodzimym produktem. Jest to kordonek poliestrowy, który naprawdę bardzo trudno jest odróżnić od kordonka bawełnianego, Nitka nie jest "sztuczna" i błyszcząca jak to w wypadku większości znanych nam kordonków poliestrowych, a do złudzenia przypomina normalny kordonek bawełniany. Występują w trzech grubościach 50x3, 50x4, 50x6. Ja miałam do czynienia z dwoma ostatnimi. Liczby te wskazują na ilość nitek, z których składa się nitka kordonka. Im większa druga wartość tym kordonek grubszy. Kordonek 50x4 pod względem grubości przypomina mi kordonek Maxi i jest to chyba grubość najczęściej używana przez szydełkowiczów. Kordoenk 50x6 przypomina mi nitkę Arii, więc zakładam, że kordonek 50x3 jest podobny do Kaji. Nitka tych kordonków jest bardziej wiotka, ponieważ nie jest merceryzowana. Wszystkie te kordonki nadają się do wykonywania wszystkich rzeczy od ozdób i serwetek zaczynając, a na odzieży kończąc. Wybór grubości kordonka i grubości szydełka, zależy tylko wyłącznie od nas jakie nitki preferujemy i czy lubimy rzeczy bardziej ażurowe czy mniej. Kordonki nowosolskie zyskały moje uznanie  ponieważ, są bardzo wydajne za naprawdę przyzwoitą cenę ( 50x3 - 1200m, 50x4 - 1000m, 50x6 - 600m), szydełkuje się nimi naprawdę przyjemnie, występują w ładnej gamie kolorystycznej, nie odbarwiają się, można je usztywniać wszystkimi znanymi nam metodami. Wykorzystałam je do wyrobu koszyczków i serwetek i jestem naprawdę z nich zadowolona. Ja niestety nie miałam okazji wykonywać z nich odzieży, ale jak podaje producent odzież wykonana tymi kordonkami nie "wyciąga się" tzn. oczka nie są nieestetycznie porozciągane ani nie wyciągają się w newralgicznych punktach jak kolana i łokcie. Ogólnie rzecz biorąc nie mam zastrzeżeń do tego kordonka i będę po niego sięgać, ponieważ naprawdę fajnie się nim szydełkuję, jedyne zastrzeżenie mam do koloru białego. Nie chodzi tu konkretnie o odcień bieli, ponieważ nie jest to śnieżno biała biel, tylko biel przędzy, a o to, że nitka mi się rozdwaja i jest dla mnie za wiotka. Podejrzewam, że barwienie jednak tę nitkę nieco usztywnia i nitki są przyjemniejsze do szydełkowania. Ale jest to tylko małe zastrzeżenie do całokształtu:) Polecam ten kordonek z czystym sumieniem u mnie zdał egzamin na 5:) 


Włóczka Scarlet





Scarlet jest włóczką produkcji naszego czeskiego sąsiada i muszę przyznać, że zaskarbiła moje uznanie. Długo zastanawiałam się czy zaliczyć Scarlet do kategorii włóczek czy kordonków i bardziej skłaniam się do tego pierwszego. Dlaczego? Szalę przeważyła grubość włóczki i jest bawełniany charakter, które sprawiają, że używamy do Scarlet grubszych szydełek typu 2,0 - 3,0. Ja z tej włóczki wykonałam serwetę, ale można z niej spokojnie wykonać czapeczki, bluzeczki, obrusy, kocyki, szaliczki itd. Nie jest szorstka w dotyku, a szydełkowało mi się nią bardzo przyjemnie, zwłaszcza, że szybko widzimy efekty naszej pracy. Myślę, że wrócę do niej nie raz:) Scarlet sprzedawana jest w motkach 100 g ( = 290 m) i tu niestety wydajność jest średnia. Obawiałam się, że zabraknie mi kordonka na końcówkę, ale starczyło na styk. Mimo to, uważam, że jest przyjemną włóczką i występuję w naprawdę ładnych kolorach. Mam w planach zakupić ją jeszcze i wykonać z niej podkładki, bo uważam, że nadaje się do nich świetnie.  (zdj.: zamotane.pl )


Włóczka Spaghetti



Włóczka Spaghetti jest jedną z grubszych włóczek, którymi szydełkuje się szybko i naprawdę fajnie. Robótka przybiera w rozmiarach w szybkim tempie i w naprawdę w krótkim czasie możemy coś wykonać. Spaghetti jest eko-włóczką pochodzącą z recyklingu. W 80% to bawełna pozostało 20% to inne materiały. Do szydełkowania tą włóczą używamy szydełek o wyższej numeracji, zazwyczaj w zakresie 8-12. Sprzedawana jest w motkach 850 gramowych co liczy 120 metrów i wystarcza na wykonanie torebki o wymiarach 50x50 cm. Zaletą tej włóczki jest to, ze dzierga się nią naprawdę szybko, występuję w dużej gamie kolorystycznej (również w melanżach), jest miła w dotyku. Zaletą jest również to, że możemy wykonywać z niej naprawdę różne rzeczy od ozdób po torebki i koszyki. Wadą jest to, że nitka nie jest równa na całej długości. W trakcie szydełkowania zdarzało mi się, że nitka się tak zwężała tak, że w następnym rzędzie pękała przy przerobieniu, więc moją dobrą radą w takich sytuacjach jest lepiej przeciąć ją wcześniej i związać. Kolejną wadą jest to, że motki o tym samym kolorze czy wzorze mogę się nieznacznie różnić odcieniem, bo jest to włóczka recyklingowa. Mimo to, naprawdę lubię tę włóczkę, jest dość wydajna i fajnie wyglądają z niej zrobione koszyki czy dywaniki. Cena jednego motka to około 25 zł. (zdj. allegro.pl) 

Włóczka Sweet Baby




Włóczka Sweet Baby, jest produktem tureckiej firmy Madame Tricote i jest w 100% włóczką akrylową. Odznacza się ona tym, że jest naprawdę miękka i przyjemna w dotyku, dlatego też głównie przeznaczona jest na wykonywanie wyrobów dla dzieci. Możemy ją kupić w fajnych wariantach kolorystycznych, są to naprawdę "słodkie" melanże. Jednak miękkość ma swoją cenę, bo wydajność tej włóczki jest nieco mniejsza niż innych mniej puchatych i miękkich włóczek. Dla mnie wadą tej włóczki jest sposób jej zawinięcia w motek, lubi się trochę plątać i spadać z motka. Poza tym, nie widzę więcej wad. Sprzedawana jest w motkach liczących 100 g co równa się ok. 360 metrów. Używamy do niej szydełka z zakresu 3-4 mm. Ja wykonywałam z tej włóczki poduszki i muszę przyznać, że są naprawdę baaardzo milusie:)  (zdj. allegro.pl)


Usztywnianie robótek szydełkowych




      Stosuję różne metody usztywniania robótek szydełkowych w zależności od rodzaju robótki jaką mamy usztywnić. Podam Wam moje sprawdzone przepisy na usztywnianie:
1. Krochmal – do tej metody potrzebujemy wodę i mąkę ziemniaczaną (skrobia). Mimo, że trzymałam się znalezionych gdzieś w internecie kiedyś proporcji, zawsze krochmal wychodziła mi baaaardzo gęsty, więc znalazłam swój sposób na niego. Do garnka wlewam około 0,5-0,7 litra wody i ją zagotowuję. W osobnym naczyniu wsypuję 1-2 łyżki mąki ziemniaczanej i rozcieńczam zimną wodą. Do gorącej wody wlewam pomału przygotowaną skrobię, ciągle mieszając. Wlewam tyle skrobi ile potrzeba mi do otrzymania odpowiedniej gęstości. Dawkuję ją na oko patrząc jaki „kisielek” mi powstaje w garnku. Po ostudzeniu można zamaczać robótki. Ta metoda nie jest moją ulubioną, bo kordonki przeważnie tracą intensywność koloru, poza tym w dziurkach gromadzi się krochmal i jakoś jak dla mnie mało estetycznie to wygląda. Używam czasami do krochmalenia serwetek.
2. Ługa – jest to nic innego jak gotowy krochmal w płynie. Trzeba go rozcieńczyć zgodnie z wytycznymi podawanymi na opakowaniu. Używam czasami do serwetek, które nie chcę żeby były bardzo sztywne, bo nie zawsze lubię jak są takie twarde.
3. Żelatyna – moja chyba najbardziej ulubiona metoda, zwłaszcza idealna do ozdób, które maja być bardzo sztywne np. aniołki, kurki,koszyczki itp. Kiedyś jak napisałam, że usztywniam na żelatynę, wiele osób było bardzo zdziwiona. Metoda prosta: do 0,5 litra gorącej wody dodajemy 2-3 łyżki żelatyny i mieszamy. Podczas mieszania będziemy czuć większy opór niż jakbyśmy mieszali wodę. Im więcej żelatyny tym robótka bardziej twarda. Oczywiście zamaczamy robótki po ostygnięciu żelatyny.
4. Vikol – usztywniałam Vikolem raz robótkę, którą naklejałam na pudełko. Jeśli chcemy żeby była twarda, możemy spróbować taj metody. Wodę z klejem rozcieńczamy w stosunku 1:1.
Czym jeszcze możemy usztywniać? Oto kilka innych sposób, których nie próbowałam, a które też są stosowane:
1. Cukier – podobno dobra metoda do usztywnienia ozdób typu aniołki, koszyczki itp. Wodę z cukrem mieszamy w stosunku 1:1 czyli na szklankę wody dajemy szklankę cukru. Cukier rozpuszczamy w ciepłej wodzie i zanurzamy w roztworze robótkę.
2. Lakier do włosów – podobno skuteczny jeśli chcemy usztywnić coś na szybko, ale nie skuteczne na dłuższą metę.
3. Klej do tapet – podobno usztywnia robótkę na kamień, ale podobno bardzo długo schnie.
4. Sól – podobno metoda, która daje niezłe efekty i jest tania. Sól rozpuszczamy w ciepłej wodzie w stosunku 1:1.
Pomysłów na usztywniania jest wiele i w sumie czasami pomysłowość bardzo mnie zaskakuje:)  
(zdj. budujesz.pl)


Kordonek Karat




Według mnie jeden z fajniejszych kordonków na wykonanie ozdób świątecznych. Robiłam z niego ozdoby wielkanocne - jajka, kurki i uważam, że nadaje się do tego idealnie pod względem grubości i wyglądu. Kordonek Karat jest dostępny w aż 55 kolorach. Tak naprawdę można go użyć do wszelkich robótek ręcznych, zdobień szydełkowych, serwetek, szwów zdobniczych. Kordonek Karat jest w 100% wykonany z bawełny merceryzowanej wysokiej jakości. Dla mnie minusem są małe 10-cio gramowe motki (65 m). Ładnie zachowuje się po usztywnieniu,nie rozdwaja się. Bardzo lubię moje ozdoby nim wykonane, bo wyglądają na solidne:) Używamy do niego szydełka 1,5-1,75. Mogę z czystym sumieniem go polecić;)   (zdj. pasmanteria-atlasek.pl)



Włóczka Jeans




Włóczka YarnArt Jeans jest mieszanką bawełny z akrylem w stosunku 55/45 procent. Jej dużą zaletą jest to, że dodatek z akrylu nadaje jej miękkości i puszystości. Jest naprawdę fajną włóczką do szydełkowania, bo nie mechaci się, dobrze się ją nosi i jest przyjemna w dotyku. Dodatek bawełny sprawia, że nadaje się ona na wyroby wiosenno-letnie, ale również ze względu na miękkość nadaje się na rzeczy dla dzieci. Występuję w bardzo fajnych opcjach kolorystycznych. Kolory są naprawdę wyraziste, soczyste i wprost zachęcają do sięgnięcia po tę włóczkę. Jeden motek zawiera 50 g włóczki co równa się 160 metrów, a używamy do niej szydełka 3,5. Moim zdaniem świetnie nadaje się na kocyki, poduszki, chusty itp. Myślę, że kto raz jej spróbuje będzie do niej wracał nie raz:). Dla odważnych polecam wypróbowanie tej włóczki w fajnych neonowych kolorach, wprost idealnych na nadchodzące lato:)  (zdj. twojapasmanteria.pl) 


Włóczka Camilla 6/4




Włóczka Camilla jest wykonana w 100% z bawełny i jest produktem tureckiej firmy Madame Tricote. Uważam ją za dobrą jakościowo włóczkę i dla mnie jest idealna do pracy na młynku dziewiarskim. Nitka tej włóczki jest mocno skręcona, nie rozdwaja się i jest bardzo wytrzymała, ale również ładnie wygląda, ponieważ nitka ma lekki połysk. Rzeczy wykonane tą włóczką wyglądają naprawdę na solidne. Występuje w 50-cio gramowych motkach co równa się około 125 metrom nitki. Możemy ją oczywiście używać do szydełkowania bluzek, podkładek, ozdób itp., a używamy do niej szydełka 2,5-3,5. Bardzo lubię tę włóczkę, zwłaszcza gdy wykonuję z niej sznurki i kwiaty, poza tym zwarta nitka, daje nam efekt solidnie wykonanej pracy:) Włóczka Camilla występuje w szerokiej gamie kolorystycznej, również w melanżach, a cena jednego motka to koło 6,5 zł. Efekty pracy tą włóczką można zobaczyć w moich postach " Sznurkowy naszyjnik" oraz "Wiosenny naszyjnik". (zdj. archiwum.allegro.pl)


Włóczka Samba



Włóczka Samba jest produktem tureckiej firmy YarnArt. Jest nazywana także włóczką trawką, bo z jednej nitki wychodzi wiele cieniutkich niteczek. Szczerze mówią, nie zapałaliśmy do siebie miłością od pierwszego splotu na szydełku, ale uczucie rodziło się w trakcie narastania robótki :) Jest dość wdzięczną włóczką. Robi się nią również szybko, ale trzeba zachować dużo uwagi w trakcie wykonywania robótki, żeby się nie pomylić, ponieważ strasznie ciężko jest spruć taką robótkę - niteczki plączą się ze sobą i zacieśniają i często trzeba ciąć nitkę, bo nie da się jej rozwiązać. Pocieszające jest jednak to, że w gąszczu tych wszystkich nitek nie widać opuszczonego oczka itp. Włóczka ta jest wykonana z poliestru. Jeden motek waży 100 g i zawiera 150 metrów włóczki. Spokojnie jeden motek wystarcza na wykonanie np. czapki. Samba jest włóczką fantazyjną, z której dosłownie możemy tworzyć na co nam fantazja pozwoli. Nadaje się na czapki, swetry, szaliki, maskotki, czesto też widzę, że służy do wykańczania robótek. Jej największą zaletą jest to, że jest bardzo ciepła :) Na koniec jeszcze tylko wspomnę, że używamy do niej szydełka 4,0-5,5 i nie zrażajmy się do niej od razu. Okażmy jej trochę cierpliwości, a to nam zaowocuje;) (zdj. allegro.pl)


Włóczka Tango



Włoczka Tango jest produktem firmy Madame Tricote. Zyskała moje uznanie po tym, jak wykorzystałam ją do zrobienia narzuty dla mojej córki ( patrz post "Narzuta z kwadratów"). Ze względu, że należy do grubszych włóczek, praca szydełkowa idzie naprawdę szybko. Włóczka ta jest wykonana w 100% z akrylu. Jeden motek liczy 100 g włóczki co równa się 120 metrów długości, więc jest włóczką średnio wydajną, ale to zrozumiałe ze względu na jej grubość. Używamy do niej szydełka powyżej 5 mm. Jestem bardzo zadowolona z tej włóczki, bo narzuta, przynajmniej jak na razie, nie mechaci się i jest naprawdę bardzo ciepła. Z tego też powodu nadaje się na odzież jesienno -zimową oraz na narzuty, poduszki, koce czy torby. Zwłaszcza polecam ją na koce i narzuty, bo jest bardzo przyjemna w dotyku i nadaje się również dla dzieci. Cena jednego motka to ok. 7,5 zł. ( zdj. archiwum.allegro.pl)

Włóczka Kotek




Włóczka Kotek jest w 100% wykonana z akrylu i jest produktem polskiego producenta Arelan. Jest miękką w dotyku i bardzo przyjemną włóczką, która doskonale nadaje się się na chusty, szaliki, czapki, poduszki czy odzież. Rzeczy wykonane z tej włóczki są naprawdę bardzo ciepłe i jak to w przypadku włóczek akrylowych, stanowi dobrą alternatywę dla osób uczulonych na wełnę. W porównaniu do Dory, o której pisałam wcześniej, jest bardziej matowa ale i bardziej puchata. Dobrze się nią szydełkuję, nie rozdwaja się. Motek Kotka zawiera 100 g włóczki co równa się 300 m., co sprawia, że jest naprawdę bardzo wydajna. Występuje w dużej gamie kolorystycznej, a używamy do niej szydełka 3-4 mm. Moją ulubioną robótką z włóczki Kotek, jest duża trójkątna chusta ( patrz post "Fioletowo-różowa chusta"), która jest naprawdę idealna na chłodne dni. Cena tej włóczki jest naprawdę bardzo przystępna, bo za motek zapłacimy około 6,5 zł. ( zdj. archiwum.allegro.pl)

Włóczka Dora



Włóczka Dora, to włóczka akrylowa. Występuje jako zwykła Dora, dostępna w dość szerokiej gamie kolorystycznej oraz jako Dora Sim z dodatkiem błyszczącej nitki. Włóczka dość wdzięczna do szydełkowania. Nitka nie rozdwaja się i jest ładnie połyskująca. Jest jedną z najczęściej używanych włóczek przez mnie. Można z niej wykonywać praktycznie wszystko kominy, czapki, szaliki, rękawiczki, bluzki itd. W dotyku jest miękka i przyjemna. Włóczka Dora jest produktem tureckiej firmy Madame Tricote. Jeden motek to 100 gram co równa się 250 metrów włóczki, do której używamy szydełka 3-4 mm. Jest dość wydają włóczką i razem z włóczką Kotek, są moimi ulubionymi i najczęściej przez mnie wybieranymi. Wykonywałam z niej m.in. poduszki ( nie mechacą się, dobrze się zachowują w praniu), czapki, kominy itp. Cena nie jest wygórowana za jeden motek zapłacimy około 6-7 zł. (zdj. twojapasmanteria.pl) 


Szydełka do wełny 


Wybór szydełka do wełny czy innego grubszego niż kordonek materiału, jest równie ważne, jak wybór odpowiedniego szydełka do kordonka. Mamy wiele różnych rodzajów włóczek: zwykłych, fantazyjnych czy włóczek bawełnianych typu spaghetti, które wymagają od nas użycia odpowiedniego szydełka. Sama często robię różnymi rodzajami, dobierając je indywidualnie pod daną włóczkę. Ważne jest by nitka ślizgała się łatwo po główce szydełka, a praca nim sprawiała nam przyjemność.

  • Szydełka aluminiowe  i aluminiowe pokryte teflonem 






Szydełka te różnią się jedynie kolorem, te pokryte teflonem są jasno szare, a aluminiowe przeważnie kolorowe. Lubię pracę tymi szydełkami, są przede wszystkim dłuższe od metalowych do kordonka i nic nam się nie będzie wbijało w rękę. Są lekkie, ręka mało się męczy. Występują w rozmiarach od 2,0-12,00 mm. Te w rozmiarze 2,0 - 2,5 mm możemy używać również do grubszych kordonków np. Aria. Ogólnie nie mam do nich zastrzeżeń, ale jeśli zamierzamy się na jakąś dłuższą robótkę szydełkami 2,0-2,5, radzę zaopatrzyć się w dwie sztuki, bo lubią się wyginać i z czasem pękają na środku, przeważnie pod koniec robótki;) Ceny od ok. 4 zł za sztukę do około 15 zł za zestaw.  

  • Szydełka metalowe z gumową rączką





                              











Moje ulubione:) Bardzo lubię nimi pracować, bo są dobrze wyprofilowane i ze względu na gumowaną rączkę nie ślizgają się w ręce. Ich zaletą jest również to, że haczyk jest dobrze osadzony w gumie i przy nasadzie nic nam się nie złamie i nie pęka. Te szydełka polecam najbardziej i uważam, ze najmniej męczą rękę. Występują w rozmiarach od 2,0 - 12 mm. Podobają mi się również rączki w fajnych żywych kolorach. 



  • Szydełka plastikowe




Zaletą tych szydełek jest to, że są naprawdę lekkie. Korzystam z nich rzadko, ale również dobrze się nimi pracuje. Występują w numeracji od 3,0 -12 mm. Tych 12 mm używamy głównie do szurków lub włóczek typu spaghetti, choć ja wole zdecydowanie do tej włóczki szydełko metalowe z rączą. Spaghetti lepiej się ślizga na metalu niż plastiku. Cena około około 5 zł za 3 szt. 



  • Szydełka Kartopu




Szydełka Kartopu, to szydełka aluminiowe z plastikową rączką. Pracuje się nimi fajnie, ale jak już pisałam przy okazji fioletowo- różowej chusty, pękają przy nasadzie i nie są odporne na nacisk (pęknięcia widać nawet na zdjęciu). Poza tym naniesiony na nie rozmiar szybko się zmazuje.Nie są drogie, cena za sztukę to koło 4 zł, ale lepiej dołożyć i kupić lepsze szydełka. 



  • Szydełka bambusowe




Mam do nich mieszane uczucia. Dostałam je przy zakupie włóczki, aczkolwiek nie mam do nich przekonania. Plusem jest to, że są lekkie i długie, ale męczę się przy nabieraniu nitki, bo główka ma płaski szlif i jakoś nabieranie sprawia mi trudność. Myślę, że polubienie tych szydełek to kwesta osobnicza, ale u mnie nie znalazły uznania. Występują w rozmiarach od 3,0-10,0, a cena to około 4 zł za sztukę do około 27 zł za zestaw, 


Podsumowując, najbardziej polecam szydełka metalowe z gumowaną rączką, które naprawdę dobrze leżą w ręce i praca nimi sprawia przyjemność. Polecam również te aluminiowe, a jeśli chodzi o bambusowe to nie polecam zwłaszcza osobom początkującym. Sami również musimy się przekonać czy lepiej nam pracować szydełkami z rączką czy bez niej. Przekonałam się już, ze w zależności od włóczki, pracuje mi się fajnie na różnych szydełkach. Czasami do danej włóczki wolę aluminiowe niż te z rączką. Zachęcam więc do wypróbowywania do jakiej włóczki jakie szydełko wam bardziej pasuje ;) 


Szydełka do kordonków


Szydełko to najważniejsze narzędzie w ręku szydełkomaniaka i trzeba dobrać takie, którym się nam będzie naprawdę dobrze pracowało. Jest to ważne zwłaszcza wtedy, gdy poświęcamy dużo czasu na robótkę i ręka nam się niestety męczy. Ja opiszę trzy typy szydełek z jakimi pracowałam do tej pory. 

  • Szydełko metalowe

Szydełka metalowe, to moje pierwsze zakupione szydełka. Robi mi się nimi naprawdę dobrze, bo haczyki są ładnie wyprofilowane i nie ma problemu przy wbijaniu szydełka w robótkę. Niestety mają jedną wadę. Szydełka TULIP są dość krótki i w moim przypadku wbijają się w rękę i swego czasu nawet dość boleśnie. Udało mi się znaleźć farmaceutyczne rozwiązanie :) W miejscu obcierania szydełkiem lub na końcówkę szydełka naklejam papierowy plaster Polopor i problem z głowy. Cena za sztukę od około 2,5-5 zł. Szydełka metalowe TULIP występują w następujących rozmiarach:


Numer szydełkaRozmiar (mm)
01,75
11,60
21,50
31,30
41,25
51,10
61,00
70,95
80,90
90,85
100,75
110,70
120,60
130,55
140,50
230,45
240,40

  • Szydełka czeskie


Szydełka czeskie to charakterystyczne szydełka z białą rączką. Ich rozmiary i numeracja jest nie co inna niż klasycznych szydełek metalowych. Występują w rozmiarach 0(3,50);2(1,80); 4(1,60); 6(1,00). Mimo, że rączka nie wygląda może zbyt elegancko, to tymi szydełkami naprawdę dobrze mi się pracuje i są mimo wszystko poręczne. Cena od 2-5 zł. 

  • Szydełka metalowe z bambusową rączką


Szydełka bambusowe z rączką, też znalazły u mnie uznanie. Początkowo nie byłam do nich przekonana, ze względu na płaską rączkę, ale w użyciu okazały się bardzo przyjemne. W sumie nie mam do nich zarzutu, może jedynie haczyki mogłyby być wykonane z lepszego metalu i druga rzecz dla osób nerwowych:) mogą wydawać w trakcie pracy odgłosy trzasków:). Poza tym pracuje się nimi dość dobrze.  Występują w rozmiarach 1; 1,25; 1,5; 1,75; 2,0; 2,25; 2,5; 2,75. Cena za zestaw to ok. 35 zł. 

 Podsumowując, w moim przypadku pracując szydełkami z rączką moja ręka mniej się męczy i jednak w przypadku szydełkowania kordonkami preferuję ten tym szydełek. 


Kordonek Pyramid




Kordonek Pyramid jest produktem tureckim wykonanym w 100% z bawełny merceryzowanej. Motek tego koronka zawiera 100g nici co równa się 565 m. Można z niego wykonywać serwetki, obrusy, ozdoby również odzież. Występuje on w dość bogatej ofercie kolorystycznej, a kolory są naprawdę wyraziste i bardzo ładne. Używamy do niego szydełka 1,5-1,75. Jest praktycznie identyczny jak kordonek Maxi. Dobrze się usztywnia i nie traci koloru. Bardzo lubię ten kordonek, bo nici mają ładny połysk i wystarczają naprawdę na dość sporą robótkę. Nawet po spruciu robótki nitka nie rozwarstwia się chyba, że naprawdę ją wymęczymy :) Z czystym sumieniem mogę stwierdzić, ze jest naprawdę godny polecenia zwłaszcza dla osób lubiących wyraziste kolory.  ( zdj. pasdam.pl)


Kordonek Camellia



Kordonek Camellia jest produktem firmy YarnArt. Jest to cienki kordonek o ładnym metalicznym połysku. Kordonek Camellia składa się w 70-ciu procentach z poliestru i w 30-stu procentach z nitki metalicznej. Kordonek ten występuje w motkach o wadze 20 g = 190 m. Rzeczy nim wykonane można prać w 40 stopniach C. Jak wspomniałam wcześniej jest to cienki kordonek i używamy do niego szydełka 1,25-1,5. Może stanowić piękne wykończenie szydełkowych serwetek, aniołów ( patrz post Aniołowie przybywajcie) itp. Myślę, że ładnie będzie również wykonana nim biżuteria w postaci kolczyków czy naszyjnika. Podoba mi się w nim, że po usztywnieniu zachowuje swój połysk. Jego wadą jest to, że podobnie jak kordonek Maya bardzo się plącze, więc trzeba uważać żeby nie spadł z motka, bo dość łatwo może zrobić się supełek. Poza tym, nie mam do niego żadnych zastrzeżeń. ( zdj. archiwum.allegro.pl)


Kordonek Maxi 



Kordonek Maxi jest produktem tureckiej firmy Madame Tricote. Jest kordonkiem bardzo dobrym gatunkowo ponieważ jest wykonany w 100-stu procentach z bawełny merceryzowanej, opalanej i czesanej. Bardzo dobrze się nim szydełkuje, ponieważ sploty są mocne i nitka nie rozdwaja się w czasie robótki. Jest jednym z lepszych jak dla mnie kordonków i używam go dość często. Kordonki te występują w bardzo bogatej ofercie kolorystycznej, również jako melanże oraz z dodatkiem błyszczących nitek. Używamy do niego szydełka 1,5-1,75. Motek jest bardzo wydajny, liczy 100 g co równa się ok. 565 m. Bardzo dobrze się usztywnia. Rzeczy po usztywnieniu wyglądają naprawdę ładnie i solidnie. Można z niego wykonywać praktycznie wszystko: serwetki, ozdoby, biżuterię, firany, ubrania, bombki, anioły itd. (patrz np. post „Aniołowie przybywajcie” ; „Hu hu ha nasza zima zła ). Osobiście wykonywałam nim serwetki, anioły, gwiazdki na okno, girlandy i koszyczki. W jednej z grup szydełkowych obiło mi się o uszy, że ostatnio te kordonki farbują, ale osobiście nic mi się takiego nie zdarzyło. Rzeczy wykonane z kordonka można prać w 60 stopniach Celsjusza.   ( zdj. twojapasmanteria.pl)


Kordonek Kaja




Kordonek Kaja jest dość wdzięcznym kordonkiem, rzeczy nim wykonane wyglądają naprawdę ładnie, a szczególnie te wykonane z kordonka cieniowanego. Kordonek ten jest wykonany w 100-stu procentach z bawełny merceryzowanej i można go kupić w motkach ważących 30g = 200m . Nadaje się do niego szydełko 1,25-1,5. Jest dość wydajny mimo, ze wielkością nie grzeszy. Można nim wykonywać serwetki, ozdoby, producent podaje również, że można go używać do wykonywania ubiorów: wdzianek, kamizelek, bluzek, ale szczerze mówiąc, trochę trudno mi to wyobrazić sobie, bo jest on dość delikatny, widzę to po serwetkach wykonywanych tych kordonkiem. Ja używam go do serwetek czasami do jakiś ozdób do powieszenia itp. Zaletą jest bardzo duża gama kolorów i to, że po usztywnieniu kolor zmienia się niewiele, ale wadą jest to, że po spruciu już użytego kordonka, gdy np. pomylimy się w robótce, nitka lubi się rozwarstwiać i staję się bardzo wiotki. Mimo wszystko można ten kordonek polecić dla osób średnio zaawansowanych w szydełkowaniu. Ja najbardziej lubię te cieniowane, bo są naprawdę ładne.    ( zdj. archiwum.allegro.pl)


Kordonek Maya





Kordonek Maya jest produktem tureckiej firmy Madame Tricote. Kordonek ten jest wykonany w 100-stu procentach z poliestru, a kłębek liczy 50 gram (254 mb). Bardzo lubię ten kordonek, ponieważ ma dość bogatą kolorystykę, a przedmioty nim wykonane mają piękny połysk. Dość często po niego sięgam, przy wykonywaniu serwetek, koszyczków, czy do wykańczania aniołów. Stosuję go też w połączeniach ze zwykłym kordonkiem bawełnianym ( efekt można zobaczyć m.in. w poście Aniołowie przybywajcie). Dobrze się usztywnia i nie wiele traci na połysku. Jego jedyną wadą jak dla mnie jest to, że jest śliski na tyle, że podczas robótki, nitka ześlizguje się z motka i trzeba uważać przy ponownym jej nawijaniu, bo lubi się wtedy plątać. Trzeba też uważać przy przechowywaniu, bo jak wspominałam przed chwilą nitka spada i plącze się z innym kordonkami przechowywanymi razem. Dlatego jest on sprzedawany owinięty w folię. ( zdj. archiwum.allegro.pl)


Kordonek Aria






Kordonek Aria jest jednym z moich ulubionych kordonków. Jest doskonały dla początkujących Szydełkomaniaków, ponieważ jest grubszy od pozostałych i lepiej widać na nich powstające sploty. Jest on wykonany z bawełny merceryzowanej, a kłębek liczy 100 g (425 m). Jest dość wydajny, z dwóch kordonków można wyszydełkować dość sporą torbę, a z połowy zrobicie dość dużą serwetkę ( zob. na moim blogu Serwetka z kwiatem). Ja używam do niego szydełka 2-2,5. Jest dostępny w 24 kolorach, które można zobaczyć na stronie producenta. Można z nich wykonywać serwetki, torby, ubrania, firanki...w sumie co tylko chcecie.  (zdj. pasmanteria.net )

28 komentarzy:

  1. Bardzo rzetelny i ciekawy opis

    OdpowiedzUsuń
  2. I jeszcze a propos szydełek. Mam ich dość sporo, niektóre jeszcze po siostrze babci, która robiła na nich istne cuda. Moja przygoda z szydełkiem zaczęła sie dość dawno (ok. 45 lat temu), wtedy skompletowałam sobie szydełka CFI, ale ostatnio potrzebowałam nowe 1,5 i kupłam TULIP, jest dużo wygodniejsze od tych starych. Ale musiałam jeszcze dokupić 1,25 - i ... rewelacja szydełko PONY. Lekkie, super wyprofilana część spłaszczona, szydełko samo się układa w ręce. Chyba będę musiała stworzyć nową kolekcję. Szydełka z rączka też lubię, zwłaszcza wyzsze numery. Masz rację, że każdy ma swoje ulubione szydełka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za miłe słowa i komentarz o szydełkach:) Szydełek PONY nie miałam jeszcze w ręce ale wszystko przede mną:) Dziękuje za podpowiedź w tej sprawie:)

      Usuń
  3. Super opis i taki był mi potrzebny :) Dodaję do ulubionych :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo się cieszę, że okazał się przydatny:) Staram się pisać jakie są moje odczucia:) Dziękuję i pozdrawiam:)

      Usuń
  4. Nie zgodzę się z numeracją szydełek czeskich :) Czeskie szydełka z rączką mają pięć rozmiarów: 0, 2, 4, 6 i 8. Numerowi 0 odpowiada 1,75mm, numer 2 to 1,5mm, numer 4 to 1,25 mm, nr 6 to 1mm. Robię nimi od lat i uważam że posiadają taką numerację :) Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że każdy ma swoje odczucie co do tych szydełek;) Informację o tym numerach znalazłam na dwóch sklepach internetowych, które wydawały mi się wiarygodnym źródłem:) Nie upieram się jednak przy tej numeracji, bo fakt faktem posiadam jedno czeskie szydełko:) Dziękuję za komentarz w tej kwestii :)

      Usuń
  5. Bardzo dziękuję za tak ciekawy opis.Nie wiedziałam o wielu rzeczach.Będe tu chętnie zaglądać.Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapraszam serdecznie:) Cieszę się, że moje opinie okazały się przydatne:)

      Usuń
  6. Bardzo dziękuję za tak ciekawy opis.Nie wiedziałam o wielu rzeczach.Będe tu chętnie zaglądać.Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  7. Ciesze się, że tu trafiłam... zaczynam przygodę z szydełkiem w ramach rehabilitacji i te informacje są dla mnie bezcenne bo są w jednym miejscu :)Dziękuję

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo za miłe słowa;) Życzę powodzenia w tej przygodzie, a na pewno będzie ona ciekawa:)

      Usuń
  8. Bardzo ciekawy artykuł :) a ten sposób z żelatyną muszę kiedyś spróbować :) pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Cieszę się że mogłam pomóc :) Ja usztywniam prawie wyłącznie na żelatynę :)

      Usuń
  9. O boze jaki opis!!! :-) dzieki bardxo przyda sie napewno

    OdpowiedzUsuń
  10. Wchłonęłam 1/3 posta :) wspaniała praca - dzięki !!!!
    Resztę będę czytać w miarę możliwości ...i często wracać :) zapisałam w zakładkach

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapraszam:) Cieszę się, że Ci się podoba;)

      Usuń
  11. Czy masz jakiś pomysł na ułatwienie pracy włóczką Samba? Zaczęłam dziś robótkę, na początek dodałam czarną nitkę, by cokolwiek widzieć, ale niewiele to pomogło. Problem polega na tym, że w plątaninie nitek zupełnie nie widzę oczek, w które powinnam się wkłuwać:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przyznam szczerze, że Samba jest ciężką włóczką do współpracy. Wynika to właśnie z m.in z tego, że ciężko jest liczyć oczka. Lubię tę włóczkę, bo ciekawie wygląda. Ja dla ułatwienia pracy co 10 oczek wkładałam sobie znaczniki, żeby orientacyjnie wiedzieć czy nie gubię za dużo oczek, bo sprucie robótki zrobionej Sambą jest praktycznie niewykonalne. Z drugiej strony ze względu na jej strukturę wbicie się nie w oczko nie będzie za bardzo widoczne, bo nitki wszystko zasłonią. :)

      Usuń
    2. Dzięki za odpowiedź. To prawda, nie jest widoczne nic:) Największy problem miałam z przerobieniem pierwszego rzędu na łańcuszku, dalej jakoś już idzie. Chociaż za Chiny nie wiem, ile mam słupków w rzędzie:) Pozdrawiam ciepło.

      Usuń
    3. Ja zawsze na początku zostawiam sobie dłuższą nitkę, żeby w razie czego dorobić kilka oczek:) Trzymam kciuki żeby Ci się udało wykonać to co planujesz:) Pozdrawiam:)

      Usuń
  12. Super wpis! Cieszę się szczególnie z opisu włóczek i kordonków dostępnych w polimexie, bo często tam zaglądam :)
    Patent z żelatyną zamierzam wykorzystać do ozdób Wielkanocnych.
    Pozdrawiam serdecznie :o)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że wpisy się przydają:) Pozdrawiam i zapraszam;)

      Usuń
  13. Hej, znów mam pytanko: czy uważasz, że włóczka Sweet Baby (Madame Tricote) nadaje się na apaszkę?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że tak:) Ja mojej córce wszelkie chusty i czapki robiłam z tej włóczki:) Zobacz np. ten post https://ladywithcrochet.blogspot.com/2017/01/komplecik-z-pomponami.html ;)

      Usuń
    2. Fajnie, wprawdzie apaszka ma być wiosenna i nie dla dziecka, ale to chyba nie szkodzi:) Dzięki wielkie, pozdrawiam, Ewa

      Usuń
    3. Tak myślałam:) Chciałam tylko pokazać zdjęcie poglądowe:)

      Usuń