Będę wdzięczna jeśli zostawicie komentarze ze swojej wizyty:)

czwartek, 31 sierpnia 2017

Basia nietoperz

Nietoperze choć u niektórych kojarzą się z krwiożerczymi istotami, to tak naprawdę są to bardzo ciekawe zwierzątka, które zasługują na przyjrzenie się im z bliska.
   Uwielbiam patrzeć na nietoperze zwłaszcza gdy jeżdżę na wieś. Tam o zmroku można zobaczyć jak pięknie "tańczą" na niebie polując na latające między drzewami owady. Ich zdolność echolokacji jest tak fascynująca, jak fascynujące jest patrzenie, jak z wielką zwinnością w szybkim locie omijają przeszkody.
   Moja Basia jest jak najbardziej bardzo sympatycznie i przyjaźnie nastawionym do życia nietoperzem i nie trzeba się jej bać. Choć nie lata to lubi spędzać czas z ludźmi i odwzajemnia ich przytulasy:).
   Basię wykonałam z włóczki Kotek w kolorze fioletowym-śliwkowym. Włóczka dość fajnie spisała się do wykonania tej maskotki, a nosek i oczka z wyhaftowanymi rzęsami, dodają jej dziewczęcego uroku.
   Maskotka powstała na podstawie wzoru zawartego w gazetce Amigurumi z wydawnictwa BPV. Choć wzór zawierał kilka błędów dość łatwo jest dojść do prawidłowego opisu wykonania. Najwięcej problemu w sumie nie zajęło mi jej wykonanie, a proste wyhaftowanie skrzydełek, bo z haftami mam niestety problem. Ale mam nadzieję, że czasem dojdę do wprawy. Na pewno będę nad tym pracować.
  Mam nadzieję, że Basia skradnie wasze serce tak jak moje:). A Wy lubicie nietoperze lub robiliście robótki z ich wizerunkiem? Oczywiście dajcie znać:).



niedziela, 27 sierpnia 2017

Inspiracje na wrzesień - kosze i koszyczki

Wakacje pomału zbliżają się ku końcowi i nadchodzi już chłodniejszy, ale również piękny wrzesień. Dzieci wracają do szkoły, my do pracy, a studenci mają jeszcze miesiąc czasu by wyszydełkować sobie pomocne gadżety:).
   Dlatego dziś chciałabym Was zaprosić na szydełkowe inspiracje, gdzie głównym tematem będą szydełkowe torby i koszyki, które mogą okazać się pomocne przy porządkach przed nowym rokiem szkolnym i nie tylko. A więc zaczynajmy:)

Bardzo podoba mi się pomysł na "zwierzakowe" koszyczki:). Są naprawdę bardzo fajne, a i dzieciom na pewno się spodobają. Oto moi faworyci:

Sówki

https://pl.pinterest.com/pin/318840848605912803/
Szop:

https://pl.pinterest.com/pin/318840848610390747/

Lisek:

https://pl.pinterest.com/pin/318840848603681131/
Miś:

https://pl.pinterest.com/pin/318840848610151795/

Koszyczki mogą być małe i duże. Możemy tworzyć małe np. na kredki, długopisy itp., albo większe okrągłe lub kwadratowe na większe gabaryty. Oto kilka inspiracji:

https://pl.pinterest.com/pin/318840848609354630/
http://ladywithcrochet.blogspot.com/2017/01/koszyczek-z-kokardka.html

http://ladywithcrochet.blogspot.com/2017/03/koszyczek-z-kwiatkiem.html

http://ladywithcrochet.blogspot.com/2017/05/petelkowe-koszyczki.html

http://ladywithcrochet.blogspot.com/2017/01/koszyczek-sowa.html

Z pokrywką:

 http://ladywithcrochet.blogspot.com/2016/06/kosz-z-pokrywka.html
http://ladywithcrochet.blogspot.com/2016/06/kosz-z-pokrywka.html

Z koronką:

https://pl.pinterest.com/pin/318840848604977576/

https://pl.pinterest.com/pin/318840848604596259/

Mogą być również wiszące. Zawiesić je możemy na ścianie, na i w meblach czy chociażby na klamce;) 

https://pl.pinterest.com/pin/318840848603855250/

https://pl.pinterest.com/pin/318840848605103798/

Kiedyś na moim blogu zamieściłam tutorial na prosty, wiszący koszyczek. Możecie go znaleźć TUTAJ

http://ladywithcrochet.blogspot.com/2017/01/wiszacy-koszyczek-opis-wykonania.html

http://ladywithcrochet.blogspot.com/2017/01/wiszacy-koszyczek-opis-wykonania.html

Mam nadzieję, że koszyczkowe inspiracje naładują Was pozytywną energią do tworzenia. Bardzo jestem ciekawa Waszych prac:). 
 Jeśli macie koszyczki, którymi chcielibyście się pochwalić zostawcie link do strony w komentarzach. Bardzo chętnie obejrzę Wasze prace, które na pewno są inspirujące:). 
Pozdrawiam:) 


czwartek, 24 sierpnia 2017

Współczesne robótki cz. 14 - "Zabawki szydełkowe"

Kochani, dziś wracam do Was z 14-stą już częścią cyklu "Współczesne robótki". Mam jeszcze o czym pisać, więc na pewno nie będzie to ostatni post z tej serii:). 
  Dziś opiszę Wam książkę o szydełkowych zabawkach, która jest jedną z nielicznych książek o tej tematyce w języku polskim na naszym rynku. A zatem zapraszam do lektury:)

"Zabawki szydełkowe" Anna Franek, Marzena Riegel



Biorąc pod uwagę wzory amigurumi, które krążą w internecie, zwłaszcza w języku angielskim, to te zabawki nie są szczytem możliwości. Nie zniechęcajcie się jednak tym stwierdzeniem, bo uważam, że na pierwsze kroki w temacie szydełkowych zabawek lub w celu sprawienia przyjemności własnym dzieciom, ta książka może okazać się przydatna. 

Książka rozpoczyna się krótkim wprowadzeniem po którym, przechodzimy do kursu szydełkowania. Mamy tu opisane i przedstawione graficzne wszystkie potrzebne sploty jakie będą przydatne do wykonywania wzorów z książki. Poza tym znajdziemy tu wytłumaczenie pewnych pojęć, symbole graficzne oraz skróty użyte przez autorki. Ta część kończy się praktycznymi wskazówkami. 



Przechodzimy teraz do części głównej czyli do wzorów. Mamy ich 20 i znajdziemy tu m.in. bałwanka w sweterku, hamburgera, ducha, samochodzik, laleczkę, pajacyka i zwierzątka np. żyrafkę Kasię, żabkę, lwa, krokodyla i fajną mamę myszkę itp.. 






Każdy wzór opatrzony jest kolorem, który określa nam stopień trudności projektu. Stopnie są trzy: łatwy, średnio trudny i trudny. Stopień ten podany jest na stronie tytułowej wraz z krótki opisem zabawki i jej wymiarami. 
   Poza tym każda zabawka posiada opis składający się z następujących części:
- potrzebne materiały,
- użyte ściegi, 
- opis wykonania,
- wskazówki dotyczące wykończenia zabawki. 
   Czasami zamieszczono dodatkowo rysunki pomocnicze, które mają nam ułatwić wykonanie jakiejś części lub schemat wykonania jakiegoś dodatku do zabawki. 








Książka ta tak naprawdę powstała z potrzeby serca. Jak piszą autorki, stworzyły ją by przekazać swoją wiedzę jaką zdobyły będąc mamami, tworząc zabawki dla swoich dzieci. I tak też polecam tą książkę szydełkującym mamom czy babciom, które z potrzeby serca chciały by  uradować swoje pociechy.  Może być również pomocna dla początkujących w tej sztuce szydełkowania, bo opisy są bardzo dokładne i można przeszkolić się w podstawach tworzenia szydełkowych zabawek. 
 

niedziela, 20 sierpnia 2017

Poncho dla dziewczynki

W tak deszczowy dzień jak dziś trudno jest się zabrać za cokolwiek. Nie wiem jak Wy, ale ja chętnie bym spod kocyka nie wychodziła, a sącząc dobrą kawusię można poczytać lub pooglądać coś w TV:). 
   Nie ukrywam, że dzisiejszy dzień, mimo, że deszczowy, to jest to dość upragniony dzień na odpoczynek od upałów. Patrząc na prognozy pogody trzeba było pomyśleć o czymś cieplejszym co można zarzucić na ramiona, bo ranki i wieczory już nie należą do ciepłych. Chciałam zrobić coś dla mojej córki, aby jakoś przetrwać te chłodniejsze pory, a i miałam do zużycia pojedyncze motki włóczki Dora Sim z metalizowaną nitką, postanowiłam je wykorzystać. 




   Miałam trochę obawy czy brązowy kolor nie zepsuje trochę kolorystyki, ale starałam się tak poukładać kolory, żeby wyglądało to ładnie i nic się ze sobą nie gryzło. 
   Wzór na to poncho jest Wam na pewno znany, bo często przewija się gdzieś na stronach i grupach. Wzór jest jak najbardziej uniwersalny, bo wystarczy zmodyfikować początkową liczbę oczek łańcuszka, biorąc pod uwagę nie tylko wiek osoby, która będzie nosiła poncho, ale i rodzaj użytej włóczki. 



    Po wykonaniu poncha czegoś mi brakowało w przedniej części, aby nie było tak "goło". Postanowiłam więc wykonać kokardkę, którą naszyłam z przodu. Prosty dodatek, a jak zmienia ogólny wygląd:). 



   Fajne w tym wszystko jest to, że to poncho może wykonać nawet początkujące osoba. Wystarczy znajomość oczek łańcuszka, oczka ścisłego i słupka:) I już mamy prosty sposób na fajny dodatek na chłodne dni:). 
   A tak moja córa prezentuje się w poncho:) 



Na koniec wzór:





czwartek, 17 sierpnia 2017

Love pomponowe

 Pompony, któż ich nie lubi. Ostatnio zapanowała moda na te miłe dodatki. Mamy różne rodzaje pomponów, a te z włóczki lub futrzane są fajną ozdobą nie tylko torebek czy odzieży, ale stanowią też wspaniały dodatek do biżuterii. Poza tym możemy z nich tworzyć ozdoby do domu, a pomponowe dywaniki to przyjemny dodatek zwłaszcza dla naszych stóp:).
 Dziś chciałabym Wam przedstawić naszyjnik, który, aż kipi pomponami. Jest kolorowy, miły w dotyku i jedyny w swoim rodzaju.
  Powstał na bazie filcowej do której doczepiłam tzw. krokodylki, a do nich łańcuszek. Uwielbiam ten naszyjnik i jestem z niego dumna, a co najważniejsze znalazł już swojego właściciela, który mam nadzieję, jest z niego zadowolony.
  Zachęcam Was do zrobienia takiego naszyjnika, możecie kombinować np. z jego kształtem. Potem wystarczą już pompony, klej na gorąco i do dzieła:).





Przy okazji tworzenia naszyjnika powstały jeszcze takie o to kolczyki. Pomysł gdzieś rodził mi się w głowie na takie trójkąciki, ale kiedy je wykonałam, czegoś mi zabrakło.
 Wygrzebałam z pudła pompony w neonowych kolorach, bo w sumie zakupiłam trzy rodzaje kolorowe, neonowe i pastelowe, tak na wszelki wypadek, gdybym nie umiała się zdecydować na jedne. Zielony neonowy pomponik stał się fajnym dodatkiem, który sprawił, że kolczyki są jedyne w swoim rodzaju.



Mam nadzieje, że również kochacie pompony, bo ja je uwielbiam. Jeśli obserwujecie mój blog, pewnie już nie raz widzieliście je jako ozdoba nie tylko do czapek, ale i do torebek itp.
 Jeśli kochacie pompony podzielcie się pomysłami na ich wykorzystanie. Jestem bardzo ciekawa Waszych propozycji:)
Pozdrawiam:)

piątek, 11 sierpnia 2017

Biała ażurowa serwetka

Kochani, nie wiem czy są dobre sposoby na znoszenie takie upału, ale jeśli takie macie to błagam, podzielcie się nimi:). Wczoraj nad Katowicami przeszła dość straszna burza, która pozostawiła po sobie wiele urwanych gałęzi, a krajobraz na osiedlu wyglądał jak po bitwie. Powietrza do normalnego funkcjonowania nadal brak...
  Ale dość narzekania na warunki pogodowe. Dziś chciałabym Wam zaprezentować serweteczkę całą w bieli z kordonka Maxi. Bardzo mi się ona spodobała w swojej prostocie i fajnej formie. O co dokładnie chodzi? A chodzi o to, że dzięki wyciągnięciom wzoru nad elementy z samych słupków, zyskała fajnego nietypowego kształtu. Niby prosty wzór, złożony z podstawowych splotów, a dzięki ułożeniu ich w ciekawy sposób, otrzymamy taką fają i nie boję się użyć tego słowa - stylową serwetkę.
  Dla tego wzoru biel pasowała mi najbardziej. Pewnie w innych kolorach też wyglądała by świetnie, ale ten wzór skojarzył mi się z babcinymi robótkami. Serwetkami podkładanymi pod różne przedmioty, na ciemnych, modnych w tamtych czasach meblach. Moja 95-cio letnia już babcia, nadam ma taką manie ustawiania serwetek pod różnymi przedmiotami, z tym, że ona akurat szydełkowała mało, a więcej ma serwetek haftowanych, a haftowała pięknie.
  Przyznam się więc tu szczerze i bez bicia, że odziedziczyłam tą manię po obu babciach. Też nie lubię jak jakieś ozdoby stoją tak po prostu. Lubię jak są na serwetkach i wtedy mam poczucie, że jest to jakaś całość dekoracji. Jeśli też tak macie to pocieszcie mnie, że jest to normalny odruch:).
  Korzystając z okazji, życzę Wam spokojnego i bezpiecznego weekendu. Bezpiecznego zarówno na drogach jak i pogodowo:).
Pozdrawiam serdecznie:)  




środa, 9 sierpnia 2017

Sierpniowy przegląd prasy

Dziś krótki przegląd prasy szydełkowej i hand-made'owej, który będzie składał się z trzech nowości.

1. Sabrina Robótki - Koronkowe serwetki i siatkowe bieżniki - przyznam szczerze, że tak urzekła mnie czerwona serwetka z okładki, że tę gazetkę wzięłam bez zastanowienia. Jak na kolejną gazetkę z serwetkami, jest to naprawdę przyjemni numer.
  Serwetki i obrusiki odnoszą się głównie do motywów kwiatowych, ale są delikatne i naprawdę ładne. Podoba mi się również pomysł na serwetki z wiewiórkami, które mogą być fajną ozdobą dla wielbicieli tych rudych zwierzaczków.
  Myślę, że jak na numer z serwetkami jest naprawdę ok i można go polecić.

zdj. bpv.pl

2. We love Amigurumi 3/2017 - tutaj muszę spojrzeć bardziej krytycznym okiem. Jako osoba która dopiero zagłębia się w ten szydełkowy świat maskotek, z przykrością muszę stwierdzić, że ten numer niestety mnie rozczarował. Z wcześniejszego numeru byłam bardzo zadowolona i korzystałam z kilku wzorów, które naprawdę były fajne. Odnoszę trochę ważenie, że ten numer jest zrobiony na siłę...nad czym strasznie ubolewam.
  Można znaleźć kilka nawet fajnych wzorów np. na sówkę, ptaszki czy pieski, ale pozostałe wzory są mało estetyczne i takie nijakie. Mamy tu np. ośmiornicę, która niestety bardziej odstrasza od jej zrobienia, niż zachęca. A tak myślałam, że krecik z okładki będzie zapowiedzią fajnego numeru...

zdj. http://www.empik.com

3. Wena Design 4/2017 - co prawda, nie ma tu za wiele schematów szydełkowych, bo mamy tu tylko wzór na podkładki i pokrowiec na słoiczek, to numer jest nawet fajny. Bardzo spodobał mi się wianek z grzybkami, który jest naprawdę prosty w wykonaniu, ale bardzo fajnie wygląda. Podoba mi się również pomysł na półeczki z patyczków do lodów, organizer na opaski z tasiemki czy kolczyki z chwostów.
 Mamy u również pomysł na sowę z jesiennych liści, wianek ze sztucznych kwiatów czy wzory na dziergane chusty, które są naprawdę efektowne.
  Jeśli lubicie hand-made w całej okazałości to zajrzyjcie do tego numeru:).

zdj. http://www.wena-design.pl/



niedziela, 6 sierpnia 2017

Szydełkowe lampiony

Dobrze wiem, że cały boom na szydełkowe lampiony ze słoiczków po jogurtach już za nami. Niestety przez moją rękę nie załapałam się na niego, więc zaczynam nadrabiać zaległości, zwłaszcza, że rodzina dzielnie walczyła, aby dostarczyć mi materiału bazowego w postaci słoiczków. Uzbierało się ich sporo, a i mama napomknęła, że mogłabym jej w końcu takie słoiczki ozdobić.
Nadarzyła się okazja, bo w numerze 3/2017 Sabriny Robótki pojawił się wzór na podobne lampiony. Wzięłam w rękę bawełnianą włóczkę Camilla w kolorze waniliowo- żółtym i zaczęłam dziergać.
  Wzory były trzy i niestety przerabiane jednym rozmiarem szydełka wychodziły jedne większe, drugie mniejsze. Musiałam kombinować z rozmiarami szydełka, aby dopasować szydełkową koszulkę do słoiczka. Czasem też trzeba było zmodyfikować liczbę oczek łańcuszka w łukach, aby całość ładnie się prezentowała.
  Na koniec ozdobiłam koszulki kokardką z tasiemki.Chciałam aby była ona w kolorze czekoladowym, niestety w mojej osiedlowej, małej pasmanterii nie mieli takiego koloru i stwierdziłam, że będzie pasował kolor fioletowy i chyba jest nawet ciekawiej.
 Lampioniki powędrowały do mojej mamy i już znalazła dla nich odpowiednie miejsce.
A Wy robiliście takie lampiony? Dajcie znać jak Wam jogurt smakował;)