Będę wdzięczna jeśli zostawicie komentarze ze swojej wizyty:)

niedziela, 20 sierpnia 2017

Poncho dla dziewczynki

W tak deszczowy dzień jak dziś trudno jest się zabrać za cokolwiek. Nie wiem jak Wy, ale ja chętnie bym spod kocyka nie wychodziła, a sącząc dobrą kawusię można poczytać lub pooglądać coś w TV:). 
   Nie ukrywam, że dzisiejszy dzień, mimo, że deszczowy, to jest to dość upragniony dzień na odpoczynek od upałów. Patrząc na prognozy pogody trzeba było pomyśleć o czymś cieplejszym co można zarzucić na ramiona, bo ranki i wieczory już nie należą do ciepłych. Chciałam zrobić coś dla mojej córki, aby jakoś przetrwać te chłodniejsze pory, a i miałam do zużycia pojedyncze motki włóczki Dora Sim z metalizowaną nitką, postanowiłam je wykorzystać. 




   Miałam trochę obawy czy brązowy kolor nie zepsuje trochę kolorystyki, ale starałam się tak poukładać kolory, żeby wyglądało to ładnie i nic się ze sobą nie gryzło. 
   Wzór na to poncho jest Wam na pewno znany, bo często przewija się gdzieś na stronach i grupach. Wzór jest jak najbardziej uniwersalny, bo wystarczy zmodyfikować początkową liczbę oczek łańcuszka, biorąc pod uwagę nie tylko wiek osoby, która będzie nosiła poncho, ale i rodzaj użytej włóczki. 



    Po wykonaniu poncha czegoś mi brakowało w przedniej części, aby nie było tak "goło". Postanowiłam więc wykonać kokardkę, którą naszyłam z przodu. Prosty dodatek, a jak zmienia ogólny wygląd:). 



   Fajne w tym wszystko jest to, że to poncho może wykonać nawet początkujące osoba. Wystarczy znajomość oczek łańcuszka, oczka ścisłego i słupka:) I już mamy prosty sposób na fajny dodatek na chłodne dni:). 
   A tak moja córa prezentuje się w poncho:) 



Na koniec wzór:





czwartek, 17 sierpnia 2017

Love pomponowe

 Pompony, któż ich nie lubi. Ostatnio zapanowała moda na te miłe dodatki. Mamy różne rodzaje pomponów, a te z włóczki lub futrzane są fajną ozdobą nie tylko torebek czy odzieży, ale stanowią też wspaniały dodatek do biżuterii. Poza tym możemy z nich tworzyć ozdoby do domu, a pomponowe dywaniki to przyjemny dodatek zwłaszcza dla naszych stóp:).
 Dziś chciałabym Wam przedstawić naszyjnik, który, aż kipi pomponami. Jest kolorowy, miły w dotyku i jedyny w swoim rodzaju.
  Powstał na bazie filcowej do której doczepiłam tzw. krokodylki, a do nich łańcuszek. Uwielbiam ten naszyjnik i jestem z niego dumna, a co najważniejsze znalazł już swojego właściciela, który mam nadzieję, jest z niego zadowolony.
  Zachęcam Was do zrobienia takiego naszyjnika, możecie kombinować np. z jego kształtem. Potem wystarczą już pompony, klej na gorąco i do dzieła:).





Przy okazji tworzenia naszyjnika powstały jeszcze takie o to kolczyki. Pomysł gdzieś rodził mi się w głowie na takie trójkąciki, ale kiedy je wykonałam, czegoś mi zabrakło.
 Wygrzebałam z pudła pompony w neonowych kolorach, bo w sumie zakupiłam trzy rodzaje kolorowe, neonowe i pastelowe, tak na wszelki wypadek, gdybym nie umiała się zdecydować na jedne. Zielony neonowy pomponik stał się fajnym dodatkiem, który sprawił, że kolczyki są jedyne w swoim rodzaju.



Mam nadzieje, że również kochacie pompony, bo ja je uwielbiam. Jeśli obserwujecie mój blog, pewnie już nie raz widzieliście je jako ozdoba nie tylko do czapek, ale i do torebek itp.
 Jeśli kochacie pompony podzielcie się pomysłami na ich wykorzystanie. Jestem bardzo ciekawa Waszych propozycji:)
Pozdrawiam:)

piątek, 11 sierpnia 2017

Biała ażurowa serwetka

Kochani, nie wiem czy są dobre sposoby na znoszenie takie upału, ale jeśli takie macie to błagam, podzielcie się nimi:). Wczoraj nad Katowicami przeszła dość straszna burza, która pozostawiła po sobie wiele urwanych gałęzi, a krajobraz na osiedlu wyglądał jak po bitwie. Powietrza do normalnego funkcjonowania nadal brak...
  Ale dość narzekania na warunki pogodowe. Dziś chciałabym Wam zaprezentować serweteczkę całą w bieli z kordonka Maxi. Bardzo mi się ona spodobała w swojej prostocie i fajnej formie. O co dokładnie chodzi? A chodzi o to, że dzięki wyciągnięciom wzoru nad elementy z samych słupków, zyskała fajnego nietypowego kształtu. Niby prosty wzór, złożony z podstawowych splotów, a dzięki ułożeniu ich w ciekawy sposób, otrzymamy taką fają i nie boję się użyć tego słowa - stylową serwetkę.
  Dla tego wzoru biel pasowała mi najbardziej. Pewnie w innych kolorach też wyglądała by świetnie, ale ten wzór skojarzył mi się z babcinymi robótkami. Serwetkami podkładanymi pod różne przedmioty, na ciemnych, modnych w tamtych czasach meblach. Moja 95-cio letnia już babcia, nadam ma taką manie ustawiania serwetek pod różnymi przedmiotami, z tym, że ona akurat szydełkowała mało, a więcej ma serwetek haftowanych, a haftowała pięknie.
  Przyznam się więc tu szczerze i bez bicia, że odziedziczyłam tą manię po obu babciach. Też nie lubię jak jakieś ozdoby stoją tak po prostu. Lubię jak są na serwetkach i wtedy mam poczucie, że jest to jakaś całość dekoracji. Jeśli też tak macie to pocieszcie mnie, że jest to normalny odruch:).
  Korzystając z okazji, życzę Wam spokojnego i bezpiecznego weekendu. Bezpiecznego zarówno na drogach jak i pogodowo:).
Pozdrawiam serdecznie:)  




środa, 9 sierpnia 2017

Sierpniowy przegląd prasy

Dziś krótki przegląd prasy szydełkowej i hand-made'owej, który będzie składał się z trzech nowości.

1. Sabrina Robótki - Koronkowe serwetki i siatkowe bieżniki - przyznam szczerze, że tak urzekła mnie czerwona serwetka z okładki, że tę gazetkę wzięłam bez zastanowienia. Jak na kolejną gazetkę z serwetkami, jest to naprawdę przyjemni numer.
  Serwetki i obrusiki odnoszą się głównie do motywów kwiatowych, ale są delikatne i naprawdę ładne. Podoba mi się również pomysł na serwetki z wiewiórkami, które mogą być fajną ozdobą dla wielbicieli tych rudych zwierzaczków.
  Myślę, że jak na numer z serwetkami jest naprawdę ok i można go polecić.

zdj. bpv.pl

2. We love Amigurumi 3/2017 - tutaj muszę spojrzeć bardziej krytycznym okiem. Jako osoba która dopiero zagłębia się w ten szydełkowy świat maskotek, z przykrością muszę stwierdzić, że ten numer niestety mnie rozczarował. Z wcześniejszego numeru byłam bardzo zadowolona i korzystałam z kilku wzorów, które naprawdę były fajne. Odnoszę trochę ważenie, że ten numer jest zrobiony na siłę...nad czym strasznie ubolewam.
  Można znaleźć kilka nawet fajnych wzorów np. na sówkę, ptaszki czy pieski, ale pozostałe wzory są mało estetyczne i takie nijakie. Mamy tu np. ośmiornicę, która niestety bardziej odstrasza od jej zrobienia, niż zachęca. A tak myślałam, że krecik z okładki będzie zapowiedzią fajnego numeru...

zdj. http://www.empik.com

3. Wena Design 4/2017 - co prawda, nie ma tu za wiele schematów szydełkowych, bo mamy tu tylko wzór na podkładki i pokrowiec na słoiczek, to numer jest nawet fajny. Bardzo spodobał mi się wianek z grzybkami, który jest naprawdę prosty w wykonaniu, ale bardzo fajnie wygląda. Podoba mi się również pomysł na półeczki z patyczków do lodów, organizer na opaski z tasiemki czy kolczyki z chwostów.
 Mamy u również pomysł na sowę z jesiennych liści, wianek ze sztucznych kwiatów czy wzory na dziergane chusty, które są naprawdę efektowne.
  Jeśli lubicie hand-made w całej okazałości to zajrzyjcie do tego numeru:).

zdj. http://www.wena-design.pl/



niedziela, 6 sierpnia 2017

Szydełkowe lampiony

Dobrze wiem, że cały boom na szydełkowe lampiony ze słoiczków po jogurtach już za nami. Niestety przez moją rękę nie załapałam się na niego, więc zaczynam nadrabiać zaległości, zwłaszcza, że rodzina dzielnie walczyła, aby dostarczyć mi materiału bazowego w postaci słoiczków. Uzbierało się ich sporo, a i mama napomknęła, że mogłabym jej w końcu takie słoiczki ozdobić.
Nadarzyła się okazja, bo w numerze 3/2017 Sabriny Robótki pojawił się wzór na podobne lampiony. Wzięłam w rękę bawełnianą włóczkę Camilla w kolorze waniliowo- żółtym i zaczęłam dziergać.
  Wzory były trzy i niestety przerabiane jednym rozmiarem szydełka wychodziły jedne większe, drugie mniejsze. Musiałam kombinować z rozmiarami szydełka, aby dopasować szydełkową koszulkę do słoiczka. Czasem też trzeba było zmodyfikować liczbę oczek łańcuszka w łukach, aby całość ładnie się prezentowała.
  Na koniec ozdobiłam koszulki kokardką z tasiemki.Chciałam aby była ona w kolorze czekoladowym, niestety w mojej osiedlowej, małej pasmanterii nie mieli takiego koloru i stwierdziłam, że będzie pasował kolor fioletowy i chyba jest nawet ciekawiej.
 Lampioniki powędrowały do mojej mamy i już znalazła dla nich odpowiednie miejsce.
A Wy robiliście takie lampiony? Dajcie znać jak Wam jogurt smakował;)







wtorek, 1 sierpnia 2017

Mewa Kasieńka

Ahoj wczasowicze, urlopowicze i plażowicze:) Wita się z Wami mewa Kasieńka, strażniczka nieba, wód i plaż.
  W Polsce tropiki i każda nasza myśl razem z nami ucieka w chłodne miejsce i najlepiej jeszcze z dużą ilością wody do skąpania. Choć, moja mewa nad morzem nie była, chętnie poleci do kogoś kto ją przygarnie.
 Stwierdziłam, że wakacyjny czas jest idealny by Kasieńkę ujrzał świat. Kiedy po raz pierwszy zobaczyłam w gazetce Amigurumi wzór na nią, od razu wiedziałam, że pokuszę się o jej zrobienie. Bardzo urzekła mnie ona swoja czapeczką z pomponikiem i marynarską kamizelką. Każdy szczegół ubiory jest dopracowany, łącznie z troczkami przy czapeczce.
 Mimo, że nie jest może dużą maskotką, to jej wykonanie zajęło mi trochę czasu, bo składa się na nią dość sporo elementów, które później trzeba ze sobą zszyć, doszyć itp. Nawet dziurki od nosa trzeba było wyhaftować.
 Przyznam się szczerze, że jak zawsze amigurumi pozostawało dla mnie abstrakcją i jak kiedyś wspominałam, również czymś nudnym. Teraz zmieniam bardzo swoje zdanie z tej dziedziny. Naprawdę tworzenie takich maskotek daje dużo radości i jeszcze raz zachęcam Wam do sięgnięcia po szydełko i fajny wzór.
 Mam nadzieję, że mewa Kasieńka zyska Waszą sympatię, zwłaszcza, że dobrze jej z oczu patrzy:).