Będę wdzięczna jeśli zostawicie komentarze ze swojej wizyty:)

sobota, 30 września 2017

Zakochane ptaszki

Kto powiedział, że jesień nie sprzyja miłości - ten bardzo się mylił:) Jesień jest tak piękną porą roku, gdzie można mieć chociażby piękne zdjęcia ślubne.
   Zakochane ptaszki powstały właśnie z powodu miłości, a dokładnie na potrzebę prezentu ślubnego. Zostaliśmy zaproszeni na ślub do siostry męża, a ja zastanawiałam się co mogłabym zrobić jako prezent od siebie. Przeglądając stronę Amigurumi Today, znalazłam takie o to ptaszki. Troszkę zmieniłam wzór, ale tylko w drobnych szczegółach. Mówiąc krótko panna młoda zyskała welon z różyczką, a pan młody gustowny cylinder.
   Zmieniłam również serduszka, które wykonałam z filcu, ponieważ miałam problem z rozszyfrowaniem angielskiego opisu wzoru, ale myślę, że wyszło równie ładnie. Serduszka umieściłam na wykałaczkach, które dobrze trzymają się pomiędzy splotami.
    Na koniec został już tylko zakup odpowiedniego pudełeczka, które wyłożyłam sizalem, aby imitował gniazdo, a na pudełeczku umieściłam ozdobną kokardkę, którą wykonała dla mnie Pani z mojej ulubionej kwiaciarni.
Całość bardzo mi się podoba i mam nadzieję, że będzie to miły prezent ślubny i jedyny w swoim rodzaju. Mam nadzieję, ze zakochane ptaszki, również się Wam spodobają i z niecierpliwością czekam na Waszą opinię:)
Pozdrawiam miło i jesiennie;)





niedziela, 24 września 2017

Biżuteria - Kwiaty Polne

Strasznie mi żal, że zawitała już jesień. Patrząc jednak pozytywnie, nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło, bo jesień to piękna pora roku, gdzie liście drzew mogą stać się inspiracją do łącznia barw w naszych robótkach. Ja przez całe wakacje zastanawiałam się jak na ten jesienny czas zachować namiastki lata i tak powstał taki o to pomysł:) 
   Podczas wizyty w znanym większości sklepie Flying Tiger, zakupiłam prasę do suszenia kwiatów. Prasę prezentowałam na Istagramie. Okazała się bardzo fajnym i prostym wynalazkiem dzięki któremu mogłam zacząć eksperymentować z roślinami. Pozbierałam różne kwiatki polne i listki i zaczęłam suszyć. Nie wszystko okazało się dobrym materiałem, ale większość zasuszyła się nawet fajnie. 
  Potem wpadłam na pomysł zrobienia z kwiatów biżuterii. Większość zatapia kwiaty w żywicy, ale że nie miałam z nią do czynienia, zaczęłam szukać alternatywy. Zwłaszcza, że żywica też ma swoje minusy. Postanowiłam więc wykorzystać szklane kaboszony. Dobrałam klej, który po wyschnięciu jest bezbarwny, a jako bazę użyłam filcu. Pomysł okazał się udany. 
   Kolejnym krokiem było nauczenie się obszywania kaboszonów koralikami i tu głównie używałam Peyote parzystego z użyciem koralików toho. 
  I tak w skrócie powstała dość pracochłonna biżuteria, którą mogę Wam dziś zaprezentować. Mam nadzieję, że Wam się spodoba i jestem ciekawa waszych opinii. Na marginesie dodam, że możecie znaleźć ją na Srebrnej Agrafce:)

1.  Naszyjniki

Stokrotka


Koniczynka


Płatki chabrów
2. Broszki / Przypinki




Płatek róży
3. Pierścionki








środa, 20 września 2017

Zawieszka domek z sową

Dzisiejsza zawieszka, którą chciałabym Wam zaprezentować powstała na wskutek pewnego przypadku. Podczas uzupełniania zapasów włóczki, zakupiłam bawełnianą włóczkę Camillę w kolorze ni to ecru, ni to cytrynowym, i w sumie nie wiem w jakim celu. Nie wiem czy źle przepisałam numerki czy po prostu miałam jakąś myśl, ale pomijając to włóczka jest i coś trzeba z nią zrobić. 
  Przeglądając wydanie specjalne Mollie pt. "101 Nowych Pomysłów Na Robótki Szydełkowe" trafiłam na opis wykonania girlandy z domków. Pomyślałam, że przerobię go trochę na swoją modłę i zrobię pojedynczy domek. Wykorzystałam też wstawki z innych kolorów, ponieważ nie chciałam, aby było bardzo mdło. 
  W trakcie wykonywania tego domku przypomniało mi się, że kiedyś, chyba w KIK-u, kupiłam zestaw sówek. Wtedy powstała myśl, żeby dorobić drewnianą zawieszkę z szydełkowym kwiatkiem, zakończoną sówką. I tak zawieszka zyskała wizualnie. Domek nie jest już pustostanem, a miescem zarezerwowanym dla sówki:). 
  Zawieszka fajnie prezentuje się w oknie, a wzór był fajnie opisany, że spokojnie "schematowcy" dali by sobie z nim radę. 
  Myślę, że jest już to jak najbardziej jesienna propozycja, bo patrząc za okno zaczynam tracić nadzieję:) 
Trzymajcie się ciepło, mam nadzieję, że u Was już grzeją i nie marzniecie:)  



niedziela, 17 września 2017

Inspiracje dla dzieci na chłodniejsze dni

Przyznać się bez bicia, kto zabrał słońce i nie chce oddać? Dzisiejszy niedzielny dzień jest tak leniwy i deszczowy, że postanowiłam wkroczyć już w cieplejsze tematy i pokazać Wam kilka znalezionych przeze mnie inspiracji dla dzieci. Zaczynamy:)

Na początek rękawiczki, które skradły moje serce.

https://pl.pinterest.com/pin/318840848603529641/

Motyw liska może stać się ozdobą dziecięcych bucików:)

https://pl.pinterest.com/pin/AW3VPDpG1UFox_v4y7T3DGojvQlJmwY4F8XVgcxXoFEKMK5vMxcptnc/

Możemy też pomyśleć o połączeniu komina z szalikiem:)

https://pl.pinterest.com/pin/318840848603697406/
https://pl.pinterest.com/pin/318840848603215795/
Można też zrobić ciepły komin w fajnej formie.

https://pl.pinterest.com/pin/318840848603245016/
Ja proponuję Wam zestawy dla dzieci, które możecie znaleźć klikając link pod zdjęciem:)

http://srebrnaagrafka.pl/sklep/ladywithcrochet/produkt/melanzowa-czapka-z-chusta--2

http://srebrnaagrafka.pl/sklep/ladywithcrochet/produkt/dziecieca-czapka-z-chusta-w-odcieniach-fioletu--2
Można też pomyśleć o wygodnym okryciu do zabawy:) 

https://pl.pinterest.com/pin/ASCfwcRMqxRIT6xAf5na5XwJ4RiD2z38thHAYxtVYEcFQcQoH76uhaw/

Lub po prostu zrobić zabawną czapeczkę:

https://pl.pinterest.com/pin/318840848604639046/
https://pl.pinterest.com/pin/AagoK7p2SEIwZptQvBlMKbH38Y08jRA01F1vLbCZrb0qi0FEYviWXqM/
Przypominam Wam również mój post z opisem wykonania komina. Wystarczy kliknąć na link pod zdjęciem. 

http://ladywithcrochet.blogspot.com/2015/09/dzieciecy-komin-z-uszkami-opis-wykonania.html

Mam nadzieję, że choć trochę się zainspirowaliście, a u mnie wkrótce pojawią się chusty dla małych modnisi, które dostępne będą na Srebrnej Agrafce. Myślę, że już najwyższa pora myśleć o ciepłych akcesoriach chociaż wierzę, że będzie jeszcze u nas piękna złota jesień. 
Pozdrawiam serdecznie;) 

środa, 13 września 2017

Serwetka z trójkolorowym brzegiem

Serwetka, którą Wam dziś zaprezentuję nie należy do najmniejszych, ale i przysporzyła mi trochę nerwów. Kiedy wybierałam wzór pod kordonek Kaja w kolorze ecru, wydawało mi się, że nie będzie on zbyt skomplikowany. W sumie tak było, ale serwetka okazała się bardzo pracochłonna. Niestety nie to przysporzyło mi nerwów.
 Cały problem polegał na tym, że źle sobie oszacowałam ilość kordonka i okazało się, że niestety braknie mi na kilka ostatnich rzędów. I tak się zaczęło. Wygrzebałam z wiklinowego kosza kordonki, które zalegały mi od dawien dawna i pomyślałam, że je wykorzystam. Na początek poszedł ciemno różowy, którego mi zabrakło do skończenia serwetki. Pomyślałam więc, że mam jeszcze łososiowy, a jego ilość powinna mi starczyć do wykończenia. Niestety kolejny raz się zawiodłam i brakło mi dosłownie kilku centymetrów przy samym końcu ostatniego rzędu. Postanowiłam więc zakończyć serwetkę mocnym kolorem i wybrałam fioletową Kaję.
   Morał z tego taki, że gdy patrzę na tę serwetkę mam wrażenie, że tak miało być. Że kolory od początku miały być ta dopasowane, a całość bardzo mi się spodobała. Gdybym ją całą zrobiła w jednym kolorze, wzór gdzieś by się zagubił. A tak wilk syty i owca cała, bo serwetka wygląda fajnie, a ja wykończyłam moje pozostałości kordonków.
   Dajcie znać co sądzicie o takim połączeniu i czy często tak macie, że w ostatnim okrążeniu braknie Wam dosłownie centymetrów. Bo mi niestety zdarza się to zbyt często:)






sobota, 9 września 2017

Biżuteria kumihimo

Kochani, dziś trochę o biżuterii, która wiąże się z tajemniczą nazwą kumihimo. Nie jest to żadne zaczarowane zaklęcie, a nazwa dysku, który służy do wykonywania biżuterii ze sznurków lub koralików, które wcześniej zostały nawleczone na sznurek.
   Dyski do kumihimo mogą być okrągłe lub kwadratowe. Okrągłe pozwalają na splot przestrzenny, a prostokątne na splot płaski. Wykonane są z z czegoś w rodzaju pianki i posiadają wycięcia oznaczone cyframi lub literami, a w środku każdego dysku jest otwór. Cała filozofia polega na odpowiednim naprzemiennym przeplataniu ze sobą sznurków w odpowiednich kolorach.

Dysk okrągły:

https://pl.pinterest.com/pin/207658232791113359/
Dysk kwadratowy:
https://pl.pinterest.com/pin/432697476685432513/

Wzory do kumihimo określają układ sznurków w poszczególnych rowkach, gdzie następnie przez odpowiedni przeplatanie na przemian otrzymujemy dany wzór. Można znaleźć sporo filmików z nauką przeplatania.Gdy pojmiecie zasadę przeplatania sznurków bez problemu poradzicie sobie ze wzorem. Poniżej zamieszczam przykładowe wzory:

https://pl.pinterest.com/pin/443252788299157199/
https://pl.pinterest.com/pin/556968678900953353/
https://pl.pinterest.com/pin/455356212296171765/

Kumihimo było dla mnie wspaniałym początkiem powrotu do hand-made po operacji. Sznurki spokojnie można przeplatać lewą ręką (jeśli ktoś jest praworęczny jak ja:)). Jest to bardzo przyjemne zajęcia, trzeba tylko odpowiednio określić sobie długość sznurka. Żeby sznurki się nie plątały można dokupić odpowiednie szpulki lub znaleźć inny sposób okiełznania nitek np. nawijać na spinacze lub pudełeczka po starych rolkach do aparatu. 
  Do przeplatania na kumihimo używam sznurków satynowych lub bawełnianych. Na sznurki można też nanizać koraliki i dzięki temu można otrzymać sznur koralikowy. Jest to zastępstwo dla szydełkowych sznurów koralików, jeśli ktoś nie potrafi szydełkować. 
  Poniżej przedstawiam Wam moją biżuterię, która powstała dzięki tym pierścieniom. Mój ulubiony to zakręcony komplet i arbuzowy naszyjnik. Jest to fajna biżuteria, bo sznurki są przyjemne dla skóry i mają piękny połysk. Oto moje wytwory (część z nich dostępna jest na Srebrnej Agrafce):

Komplet dwukolorowy

Naszyjnik w romby

Mój ulubiony komplet. Bransoletka zakończona piórkiem. 

Arbuzowy naszyjnik

Neonowy naszyjnik

Bardzo energetyczny komplet. 

Delikatny komplecik, który już znalazł właścicielkę. 
Bransoletki:

Z kolorem intensywnej czerwieni. 

Z ważką

Bransoletki plecione na dysku kwadratowym:



A ten komplecik zrobiłam mamie z okazji Dnia Matki: 



Mam nadzieję, że chociaż trochę zainteresowałam Was tą techniką tworzenia biżuterii. 
Mam nadzieję, że słoneczka u Was też nie brakuje. 
Pozdrawiam serdecznie:) 


środa, 6 września 2017

Szydełkowe kapcie

Kochani, muszę się czymś pochwalić:). Moje długotrwałe leczenie i rehabilitacja w końcu dobiegła końca i mogłam wrócić do pracy. Choć jest to inna praca, w nowym miejscu, to cieszę się, że udało się osiągnąć taki stan, że jestem zdolna wykonywać swoje obowiązki. Pewnie się dziwicie jak się można cieszyć wracając do codziennego wstawania rano i ogólnie z pracy, ale wierzcie mi, że to był naprawdę ciężki rok.
   Ale nie będę Was zanudzała i przystępuję do prezentacji takich oto szydełkowych kapci. Nierozpieszczająca nas pogoda, powoduje, że ciągle mi zimno w stopy.
   Jak na wrzesień szału nie ma, a nienagrzane mury są niestety chłodne. Pomyślałam więc, że dobrze by było mieć coś ciepłego na stópki, zwłaszcza, że moja babcia zawsze zwracała uwagę na gołe stopy, że to bardzo nie zdrowe;). Podążając jej tokiem myślenia wyszukałam w jednym z numerów Mollie Potrafi wzór na takie kapcie. Wzór ten też powtórzył się w tej gazecie w zeszłym roku. Nie jest skomplikowany, a modyfikując ilość rzędów otrzymamy kapcie w odpowiednim rozmiarze.
   Wyszydełkowałam je z włóczki Kotek, ponieważ mam dość sporo jej resztek lub pojedynczych motków w danym kolorze. Niektórych nie ruszam do robótek, bo albo mam za mało tej włóczki, albo nie jestem pewna czy mi starczy.
   Na koniec wykonałam kokardkę, aby nadać im dziewczęcego charakteru:).
Mam nadzieję, że Wasze stopy nie marzną, a ja się zastanawiam czy by nie wziąć się za ciepłe skarpety:) Co o tym myślicie?
Pozdrawiam:)