Będę wdzięczna jeśli zostawicie komentarze ze swojej wizyty:)

wtorek, 28 lipca 2015

Brązowa sowa

Dzisiaj prezentuję Wam brązową sowę, którą wykonałam dla mojej mamy. Mama od dłuższego czasu wspominała mi, że widziała u mojej cioci jakąś sowę i bardzo by taką chciała. Podczas ostatniej wizyty zaopatrzyła mnie w odpowiedni wzór i opis wykonania, więc postanowiłam, że takową sowę dla niej wykonam:) Wzór okazał mi się znanym z internetu i gdzieś nawet miałam na nią schemat zupełnie nieświadoma tego, że właśnie taką sowę chciała mieć moja mama. Sowę wykonałam szydełkiem 1,5 z kordonka nowosolskiego w kolorze brązu i ugieru ( nie wiem czy tak to się odmienia, wiec jeśli popełniłam błąd to wybaczcie;)). Moja mama widziała tę sowę w wersji białej, ale udało mi się ją przekonać, że wersja kolorystyczna będzie bardziej ciekawa. Jako dodatek od siebie, zaopatrzyłam sówkę w frędzelki. Do wykonania oczu zabrakło mi kółeczek na środek, ale od czego są uszczelki:) Nabrałam ochotę, aby i sobie zrobić sówki wiec pewnie niedługo powstaną dla sowy przyjaciele;) A ja tymczasem przygotowuję się do urlopu, który zbliża się wielkimi krokami, więc wybaczcie, ale pewnie będę miała ograniczony dostęp do internetu, ale na pewno o Was nie zapomnę:) Pozdrawiam serdecznie;)


czwartek, 23 lipca 2015

Recenzja książki "Szydełko - Techniki wykańczania i ozdabiania"

Ostatnio stwierdziłam, że muszę pogłębiać moją wiedzę szydełkową i tak oto stałam się właścicielką książki "Szydełko - Techniki wykańczania i ozdabiania" Pauline Turner. Przyznać muszę, że mam mieszane uczucia co do tej książki, aczkolwiek chyba jednak jestem bardziej na plus. Książka składa się z siedmiu rozdziałów i po krótce opiszę każdy z nich:
Rozdział 1 - jest to wstęp do książki, w którym autorka opisuje podstawowe narzędzia jakie przydają nam się w trakcie wykonywania projektów szydełkowych, wykonywania próbek czy wyliczeń i pomiarów przy wykonywaniu odzieży. 
Rozdział 2 - rozdział poświęcony jest perfekcyjnemu wykonaniu dzianiny. Przede wszystkim znajdziemy tu informację jak zacząć robótkę od węzełka czy np. łańcuszka z pikotkami, a także przydatne informacje o prawidłowym dodawaniu i odejmowaniu splotów i brzegach dzianiny, aby wyglądało to estetycznie. Z tego rozdziału dowiemy się również jak wykonać zaszewkę czy raglan, a także metody na łącznia włóczek bez przebijania kolorów. 
Rozdział 3 - to fachowe porady dotyczące wykończenia dzianiny. Znajdziemy tu przede wszystkim informację o prawidłowym prasowaniu dzianin szydełkowych, zwłaszcza mowa tu o elementach szydełkowych, które później doszywamy czy łączymy ze sobą, a także o łączeniu dzianin za pomocą szydełka lub igły.
Rozdział 4 - poświęcony jest wykonywaniu mankietów, plis, brzegów dzianiny oraz kieszeni. 
Rozdział 5 - znajdziemy w nim wskazówki prawidłowego wprowadzeniu koloru. Autorka opisuje również techniki ozdobnego obrabiania dzianin innymi kolorami niż kolor podstawowy. 
Rozdział 6 - poświęcony jest motywom i elementom ozdobnym. Autorka opisuje jak wykonać i do czego wykorzystać elementy geometryczne, ażurowe oraz jak wykonać ozdobne guziki, paski, frędzle, fontaź czy kwiaty. 
Rozdział 7 - to opisy dla kilku modeli do wykonania, w których wykorzystuje się rzeczy opisane w książce. 
Nie wiedziałam jak podejść do tek książki, więc opiszę jak ją widzę z punktu osoby, która przygodę z szydełkiem zaczęła trzy lata temu. Znalazłam w tej książce kilka przydatnych wskazówek, zwłaszcza w sprawach technicznych dotyczących zmieniania koloru, ozdobnych obramowań dzianin i ich łącznia np. ściegiem materacowym, którego nie znałam. Myślę, że część tej wiedzy wykorzystam, ale nie do końca jestem zadowolona z jej przekazania. Co prawda książką bogata jest w zdjęcia jednak opisy wykonania pewnych rzeczy nie do końca są dla mnie zrozumiałe i nie wiem czy wynika to z tego, że jestem typowym schematowcem tzn. wolę robić ze schematów niż opisów słownych czy z tego, że nie wykonuję tego w praktyce tylko sobie to wyobrażam jak ma być wykonane. Z całą pewnością stwierdzam, że książka ta nie nadaje się dla osób początkujących, a raczej średnio zaawansowanych. Podsumowując mimo wszystko uważam tę książkę za przydatną:) Koszt książki to 29,9, ale można kupić ją za niższą cenę jeśli dobrze poszukamy. Mam nadzieję, że recenzja okaże się choć trochę przydatna:) Pozdrawiam;)



poniedziałek, 20 lipca 2015

Filcowe koszyczki

To co zaprezentuje Wam w tym poście, może nie jest najpiękniejsze na świecie:), ale nie o to w tym dzisiaj chodzi. Koszyczki te powstały w celu wypróbowania wełny do filcowania Wash+Filz-it!. Z tą wełną spotkałam się kiedyś w pasmanterii i jakoś zaciekawiła mnie ona, zwłaszcza, że wcześniej czytałam o filcowaniu w jednej z gazetek szydełkowych. Wełna ta sprzedawana jest w motkach 50-cio gramowych i do wykonania trzech takich koszyczków używałam dwa motki: ostry róż i fioletowy. Pozwoliło mi to na wyszydełkowanie jednego większego koszyczka i dwóch mniejszych. O ile robienie tą włóczką jest przyjemne, bo włóczka jest gruba i szybko widać efekty pracy to jednak z filcowaniem trochę się nagłowiłam. Podobno tą wełnę można filcować w prace w 40 stopniach i mimo dwóch moich prób, koszyczki nawet nie drgnęły. Dopiero za trzecim razem nastawiłam program na 60 stopni i tak oto wyjęłam pięknie sfilcowane koszyczki, które służą mi do przechowywania biżuterii. Przy filcowaniu należy pamiętać o bardzo ważnej rzeczy, że robótka zmniejsza swoje wymiary, co jest ważne zwłaszcza przy robieniu np. filcowych kapci i tu okazuje się, że koszt nie jest mały, bo motek tej włóczki kosztował mnie coś około 9 zł, więc biorąc pod uwagę zmniejszanie objętości tej włóczki trochę tego schodzi. Wkrótce postaram się napisać recenzję tej włóczki i co nieco więcej o jej filcowaniu :) Pozdrawiam serdecznie;)




piątek, 17 lipca 2015

Love miętowe

Czuję miętę do kordonka nowosolskiego i dlatego postanowiłam zrobić miętową serwetkę. Myślę, że większość z Was zna wzór tej serwetki i widziałam ją już w kilku wersjach kolorystycznych, ale tym razem kolej na moją. Ostatnimi czasy zamieściłam recenzję kordonka nowosolskiego, którą znajdziecie w Szydełkoporadach. Tak jak pisałam tymi kordonkami naprawdę przyjemnie się szydełkuję a, że kolor miętowy jest podobno w modzie, więc dałam się jej ponieść również ja. Strasznie podoba mi się kolor takiej zieleni, bo uważam, że jest bardzo uspokajający i delikatny. Sam wzór serwetki nie jest skomplikowany, ale najbardziej lubię w niej ten wielki kwiat na środku, a pomiędzy jego płatkami motyw przypominający tulipany. Dajcie znać czy macie takie same w domu:) Tymczasem pozdrawiam w ten upalny, słoneczny dzień;)



Dla pokazania, że jest to jednak kolor miętowy, zrobiłam zdjęcie na innym tle;) 


środa, 15 lipca 2015

Lipcowy przegląd prasy szydełkowej

Do połowy lipca możemy się cieszyć trzema nowymi wydaniami gazetek szydełkowych:
1. Diana Robótki 4/2015 - ten numer prezentuje się pod hasłem " różne kształty, modne kolory" i faktycznie ten numer taki jest. Znajdziecie w nim schematy na naprawdę fajne serwetki w letniej wersji kolorystycznej zaczynając od bieli przechodząc przez zielenie i pomarańcze, a na melanżach kończąc. Moją ciekawość wzbudził również kolorowy komplet składający się z koca i poduszki wykonanych szydełkiem tunezyjskim, ale w naprawdę wiosenno-letniej kolorystyce. (zdj. bpv.pl)



2. Sabrina Robótki Extra 4/2015 - Szydełkowe Patchworki - patchwork, to jest to co w szydełkowaniu bardzo lubię. Ten numer inspiruje nas to bawienia się elementami szydełkowymi i do tworzenia własnych inspiracji. W tym numerze znajdziecie głównie patchworkowe serwetki, bieżniki i zazdrostki. Moje serce skradł model, który również widnieje na okładce, składający się z beżowych, misternie wykonanych kwiatuszków. Możemy z nich przyozdobić dom od serwetki zaczynając, a na firance kończąc. Również ciekawe jest ozdobienie słoików pokrywkami z różami. (zdj. bpv.pl)


3. Mała Diana Extra 4/2015 - Moda na lato - w tym numerze rządzą przede wszystkim wzory ażurowe odkrywające nasze ciało. Znajdziemy w tym numerze modele nie tylko na topy, bluzeczki i spódniczki szydełkowe, ale także na szydełkowe bikini. W gazetce znajdziecie również opis na wykonanie koronkowej etoli, które ogrzeje nasze ramiona w chłodniejsze wieczory. Mała Diana zawiera również wzory na letnie sweterki i bolerka i jak to w letnich wydaniach bywa rządzą tu letnie kolory. (zdj. bpv.pl)


4. Anna robótki 4/2015 - dziś ukazał się nowy numer Anny, w którym znajdziemy głównie kolorowe duety. Anna to przede wszystkim serwetki, ale zaskoczeniem jest serwetka w kształcie trójkąta, która naprawdę ładnie się prezentuje. Znajdziecie w niej również dwa modele na łapki kuchenne, które mogą być cieszącą nasze oko ozdobą w kuchni.



czwartek, 9 lipca 2015

Obrus z kwadratów

Jeśli czytaliście moje posty, to pewnie pamiętacie jak opisywałam, jak Ługa zniszczyła mi obrus. Postawiłam wszystko na jedną kartę i tę "skorupę", która nie chciała mi po niczym puścić, włożyłam do pralki na 95 stopni. Jak się okazało, było to dobre posunięcie, bo Ługa puściła, a ja mogę Wam pokazać mój obrus/bieżnik ( zwał jak zwał, w zależności na jaki stół go położymy) jak ja to mówię  z "odzysku":)). Obrus ten wykonałam dla mojej siostry, które mieszka w Hiszpanii i która jest inicjatorką mojego pierwszego obrusa w życiu. Obrus wykonany jest z kordu - kordonka poliestrowego - który jest dość konkretnym kordonkiem jeśli chodzi o wagę i ma bardzo ładny połysk. Kwadraty wykonywałam szydełkiem 1,75. Na cały obrus musiałam wykonać 77 kwadratów, które łączyłam szydełkiem w ostatnim okrążeniu, a całość obrobiłam łukami. Mam nadzieję, że jak na pierwszy raz nie jest źle, a mojej siostrze się spodoba:)





niedziela, 5 lipca 2015

"Z nici Ariadny" - relacja z wystawy

Od pewnego czasu w Łodzi, można obejrzeć już 5-tą edycję wystawy "Z nici Ariadny". Czekałam na nią dość długo, bo jakoś na początku roku w jednej z gazet natrafiłam na informację o zgłoszeniach na tę wystawę i wiedziałam od razu, że muszę tam pojechać, gdy wystawa będzie już otwarta. Przyznam szczerze, że warto jest obejrzeć cuda jakie są tam prezentowane. Są to prace nie tylko szydełkowe, ale także wykonywane na drutach, czółenkach, czy przy użyciu różnych technik haftu. Moje serce skradły przepiękne frywolitki, a jeśli chodzi o szydełko, zakochałam się w tradycyjnej koronce koniakowskiej. Oprócz pięknych serwet i serwetek, możemy obejrzeć również torby, biżuterię, obrusy, kapelusze, sukienki, parasole, poduszki itp. Prace naprawdę pracochłonne, dopracowane i piękne. Na wystawie znalazło się ponad 500 prac zarówno profesjonalistów jak i amatorów, gdzie warunkiem było, że dana praca w większości wykonana jest z nici Ariadny. I tu moje zaskoczenie, ponieważ większość prac szydełkowych wykonywanych jest w kolorystyce białej i ecru, a znając przecież ofertę Ariadny, wiemy, że mają przepiękne kordonki w cudnych kolorach. Urzekła mnie również piękne torebeczka z listków, która zyskała wyróżnienie i uważam, że bardzo słusznie ponieważ, naprawdę podziwiam kunszt osoby, którą ją wykonywała. Zapraszam Was do obejrzenia tej wystawy jeśli macie tylko możliwość. Warto jechać tam w sobotę, bo za 20 zł, skorzystaliśmy z możliwości zwiedzenia wszystkich wystaw. Możecie dowiedzieć się jak się wykonuje tkaniny i dywany, obejrzeć stare maszyny służące do tkania czy wyrobu przędzy, obejrzeć obrazy malowane na jedwabiu, modę lat z 70- tych czy zajrzeć od małego skansenu. Fajną atrakcją jest również Kotłownia, gdzie można obejrzeć maszyny parowe, a także obejrzeć bardzo ciekawą animację jak działały i pobawić się multimedialnymi aplikacjami np. grą w piłkę nożną guzikiem, szukanie elementów włókienniczych ukrytych na zdjęciu i wiele innych. Poniżej prezentuję Wam galerię zdjęć, niestety nie byłam wstanie wstawić wszystkich zdjęć, ponieważ warunki oświetleniowe jak i zawieszenie serwetek za szybami bez anty refleksu i na przeciw okien, sprawiło, że nie wszystkie zdjęcia były udane, Miłego oglądania:) Podzielcie się swoimi wrażeniami, po obejrzeniu zdjęć. Na koniec wspomnę, że wystawę możemy oglądać w Centralnym Muzeum Włókiennictwa w Łodzi jeszcze do końca sierpnia.