Będę wdzięczna jeśli zostawisz po sobie ślad w postaci komentarza:)

środa, 28 lutego 2018

Kangurzyca Malwina

Kochani, dziś przedstawiam Wam kogoś, kto skradł moje serce. Tą wyjątkową osóbką jest Malwina.
Malwina to kangurzyca, której wykonanie wydawało mi się bardzo ciężkie, a jak się okazało nie taki diabeł straszny. Najtrudniejszym elementem w jej wykonywaniu były nogi, które odpowiednio trzeba było zszyć i wymodelować, aby uwydatnić ich siłę do skakania.


   Wzór na tego kangura znalazłam w gazetce Amigurumi, gdzie jak w większości wzorów występują jakieś nieścisłości i trzeba sobie jakoś poradzić. Aczkolwiek, kiedy się wpadnie już rytm wykonania amigurumi jest nam łatwiej takie rzeczy wychwycić i poprawić we własnym zakresie.
 Do tego wzoru był również dołączony opis wykonania małego kangurka, ale zrezygnowałam z niego, z tego powodu, że była to po prostu "pałka z głową", mało atrakcyjne i niezbyt fajnie to wyglądało.
Do wykonania Malwiny użyłam włóczki Kotek w kolorach, które jak najbardziej miły być zbliżone do koloru kangura jaki żyje w naturalnym środowisku. Jestem bardzo zadowolona z efektu końcowego, a najbardziej podoba mi się ta torba z przodu w której możemy ukryć jakiś niewielki skarb:).


   Przyznam szczerze, że jak długo wzbraniałam się przed wykonywaniem amigurumi, pochłonęło mnie ono do reszty. Wydawało mi się nudne i nieatrakcyjne, a w rzeczywiści okazało się bardzo interesujące i pełne wyzwań stworzenia maskotek z zaznaczeniem wszystkich szczegółów. Wkrótce zaprezentuję Wam lakę, a w sumie dwie lalki jakie wykonałam z angielskiego wzoru.
  Zachęcam Was więc do zaglądania na mojego bloga i komentowania:)
Trzymajcie się ciepło i nie dajcie się tym strasznym mrozom:)



20 komentarzy:

  1. Malwa jest super! Ja niestety uwielbiam oglądać amigurumi, ale jak mam coś sama zrobić to jest to dla mnie droga przez mękę :(. Wolę zrobić wielką chustę niż małego miska ;).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję:) Twoje miśki były bardzo urocze, trochę szkoda, że nie przepadasz za tą techniką;) Ale za to jesteś mistrzynią robienia na drutach:)

      Usuń
  2. Wiesz, ze to jest pierwszy szydełkowy kangur jakiego widzę? A myślałam że widziałam już wszystko ;-) bardzo sympatyczny wyszedł ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję:) Cieszę się, że udało się Cię jeszcze zaskoczyć:)

      Usuń
  3. Słodziak :) Dla mnie amigurumi to póki co czarna magia, ale kto wie, może kiedyś się zdecyduję coś zbroić ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję:) Polecam tę technikę, nie taki diabeł straszny:)

      Usuń
  4. Śliczna Malwina, nie zrobiłam dotąd żadnej maskotki więc podziwiam prace innych. Myślę czasem podobnie jak Ty kiedyś i aż boje się pierwszej jeśli podejmę wyzwanie. 😀

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję:) Zachęcam Cię do spróbowania:) Ja zwlekałam chyba z dwa lata, a teraz chcę zgłębiać tę technikę;)

      Usuń
  5. Kangur wyszedł śliczny, pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Amigurumi wciąga :) Śliczna kangurzyca! i ta torba na drobiazg - bardzo fajny pomysł - od razu skojarzył mi się z super romantycznymi oświadczynami :)

    OdpowiedzUsuń