Będzie mi miło za każdy zostawiony ślad po sobie w postaci komentarza:)

środa, 4 stycznia 2017

Filcowy lisek

Dziś chciałabym się z Wami podzielić moją przygodą z filcem. Filc zakupiłam już dawno temu, a i po drodze jak gdzieś się trafiały promocje, dokupywałam kolejne jego porcje. Dojrzewając w szafie, doczekał się na swoją kolej i dwój debiut.
   Do tej pory głównie zajmowałam się  filcowaniem na mokro lub na sucho, ale nigdy nie szyłam żadnych maskotek, stworków itp. Tak więc ze stosu gazetek hand-made wyszukałam pierwsze wydanie "Czas na filc", które kupiłam około 2 lata temu. Znalazłam tam wzór na filcowego liska, a że miała taki kolor filcu, padło na niego:).
   Wzór wykroju przeniosłam na papier śniadaniowy, ponieważ to było jedyne w moim zasięgu "coś" co stanowiło dla mnie kalkę. Poszczególne elementy po przerysowaniu i wycięciu, przyczepiłam do filcu i je wycięłam w odpowiednich kolorach i ilości.
   Szycie filcu to sama przyjemność, a ściegi nie są trudne. W środek włożyłam wypełnienie do poduszki i tak powstał filcowy listek.
Mam nadzieję, że on się Wam spodoba, bo myślę, że jak na pierwszy raz nie jest źle:).
Pan Lis pilnuje mojego pokoju:), a  do filcu na pewno powrócę:)
Pozdrawiam:)




12 komentarzy: